Google zakończył wdrażanie Gemini w przeglądarce Chrome wszystkim użytkownikom Androida w Stanach Zjednoczonych, kończąc wdrożenie, które rozpoczęło się w maju jako wersja zapoznawcza i przeniosło firmowego asystenta AI bezpośrednio do przeglądarki używanej przez setki milionów ludzi na urządzeniach mobilnych.
Jak poinformowało we wtorek 9to5Google, funkcja ta jest dostępna w przeglądarce Chrome 151 i daje użytkownikom Androida dwie możliwości przywołania asystenta: skrót na pasku narzędzi umieszczony po prawej stronie paska adresu – użytkownicy mogą mieć jednocześnie tylko jeden skrót paska narzędzi – lub punkt wejścia w rozszerzonym menu przeglądarki z trzema kropkami. Kliknięcie ikony iskry powoduje przesunięcie w górę arkusza, który jest prawie identyczny z komputerową wersją Gemini w przeglądarce Chrome.
Interfejs można również przesunąć w dół i zadokować na dole ekranu, dzięki czemu asystent będzie zawsze dostępny podczas przeglądania — to niewielki wybór projektowy, który sygnalizuje, że Google chce, aby Gemini było stałym towarzyszem przeglądarki, a nie odwiedzanym miejscem docelowym.
Wdrożenie to jedna z najbardziej agresywnych prób Google, aby udostępnić generatywną sztuczną inteligencję głównym użytkownikom – nie w osobnej aplikacji, ale w przeglądarce, w której już spędzają czas.
Co potrafi Gemini w Chrome
Po otwarciu panel Gemini może używać bieżącej strony internetowej jako kontekstu dla podpowiedzi. Zachowanie to można wyłączyć w Ustawieniach w przypadku użytkowników, którzy wolą zachować prywatność przeglądania. Menu narzędzi umożliwia użytkownikom przełączanie „Inteligencji osobistej”, która łączy asystenta z aplikacjami takimi jak Kalendarz i Keep.
Z praktycznego punktu widzenia Gemini w przeglądarce Chrome może podsumować czytaną stronę i odpowiedzieć na pytania dotyczące jej zawartości — tego rodzaju zadanie sprawiło, że asystenci AI stali się domyślną funkcją w konkurencyjnych przeglądarkach. Integracja obejmuje także Nano Banana, model edycji obrazów Google, pozwalający użytkownikom modyfikować obrazy bez opuszczania przeglądarki.
Arkusz można zsunąć i zadokować u dołu ekranu, dzięki czemu asystent będzie dostępny podczas kontynuowania przeglądania.
Automatyczne przeglądanie: agenci do codziennych spraw
Bardziej konsekwentnym dodatkiem jest „automatyczne przeglądanie” – funkcja agenta dostępna dla abonentów Google AI Pro i Google AI Ultra. Według Google zamiast odpowiadać na pytania, automatyczne przeglądanie ma „wykonywać za Ciebie żmudne, codzienne zadania” – przykłady obejmują rezerwację parkingu na wydarzenie, aktualizację cyklicznego zamówienia online lub organizowanie podróży na nadchodzące wakacje.
Ta funkcja pojawia się w momencie, gdy branża sztucznej inteligencji dąży do przejścia od chatbotów do agentów, którzy podejmują działania w imieniu użytkowników w Internecie. Google obstawia, że Chrome, jako dominująca przeglądarka na świecie, zapewni jej przewagę dystrybucyjną, której rywale nie mogą dorównać: agent jest wbudowany w powierzchnię, w której faktycznie wykonywane są zadania.
Są poręcze. Wrażliwe działania, takie jak finalizowanie zakupów, wymagają wyraźnego potwierdzenia użytkownika, zanim agent podejmie dalsze działania — wybór projektu odzwierciedla rosnącą kontrolę zachowania autonomicznej sztucznej inteligencji, zarówno ze strony organów regulacyjnych, jak i użytkowników, którzy obserwowali, jak pierwsi agenci wprowadzali nieautoryzowane zmiany.
Godny uwagi jest także podział na możliwości bezpłatne i płatne. Każdy użytkownik Androida w USA otrzymuje w przeglądarce asystenta: podsumowań stron, pytań o treść i edycji zdjęć za pomocą Nano Banana. Ale warstwa agenta – część, która działa, a nie odpowiada – kryje się za subskrypcją. Google skutecznie wykorzystuje ogromny zasięg przeglądarki Chrome do reklamowania swoich subskrypcji AI, udostępniając najbardziej zaawansowane funkcje setkom milionów użytkowników.
Przeglądarka staje się powierzchnią AI
W przypadku Google stawka wykracza poza jedną funkcję. Zapytania coraz częściej zaczynają się od chatbotów AI, a przeglądarki stają się głównym polem bitwy w zakresie dystrybucji AI. Rywale, w tym OpenAI i Perplexity, popchnęli własne doświadczenia związane z przeglądaniem, podczas gdy nowicjusze zbudowali całe produkty w oparciu o agentyczne korzystanie z Internetu.
Wprowadzenie Gemini do Chrome na Androida i połączenie go z agentem zdolnym do działania na stronach internetowych zmienia samą przeglądarkę w powierzchnię sztucznej inteligencji. Firma zasygnalizowała skalę swoich ambicji na początku tego roku, prezentując tę funkcję, a zakończone we wtorek wdrożenie oznacza, że każdy użytkownik Androida w USA ze zaktualizowaną instalacją przeglądarki Chrome ma teraz asystenta AI za jednym dotknięciem.
Google nie ogłosił, kiedy Gemini w przeglądarce Chrome zostanie udostępnione użytkownikom Androida poza Stanami Zjednoczonymi, chociaż schemat stopniowego międzynarodowego wdrażania firmy sugeruje, że pójdą nim kolejne rynki. Na razie użytkownicy z USA mogą wypróbować tę funkcję, aktualizując przeglądarkę Chrome i szukając ikony iskry.
Dla programistów i obserwatorów sztucznej inteligencji ukończenie wdrożenia jest także sygnałem, gdzie według Google leży kolejna faza rywalizacji: nie w testach porównawczych modeli, ale w tym, jak skutecznie sztuczną inteligencję można wplecić w narzędzia, z których ludzie korzystają już sto razy dziennie.
Wyprzedź sztuczną inteligencję
Śledź najświeższe wiadomości o AI i najnowsze osiągnięcia AI w AI Buzz Wire.
Przeczytaj więcej aktualności o sztucznej inteligencji →