Stan Floryda złożył pozew przeciwko OpenAI i jego dyrektorowi generalnemu Samowi Altmanowi, oskarżając firmę o świadome wypuszczenie i agresywne promowanie ChatGPT przy jednoczesnym ukrywaniu poważnych zagrożeń przed opinią publiczną. To pierwsza pod przewodnictwem państwa akcja prawna przeciwko gigantowi sztucznej inteligencji.

Prokurator generalny Florydy James Uthmeier ogłosił skargę cywilną na konferencji prasowej w dniu 22 czerwca 2026 r., przedstawiając sprawę jako kwestię dotyczącą ochrony konsumentów w świetle prawa Florydy przeciwko nieuczciwym i oszukańczym praktykom handlowym. Więcej kontekstu na ten temat znajdziesz w naszych wiadomości AI.

„Dzisiaj ogłosiliśmy pierwszy w kraju pozew pod przewodnictwem państwa przeciwko OpenAI i jego dyrektorowi generalnemu Samowi Altmanowi” – ​​powiedział Uthmeier, według Associated Press. „OpenAI i Altman zignorowały wewnętrzne i zewnętrzne ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa, naraziły dzieci na ogromne ryzyko i pozwoliły, aby niebezpieczny produkt dotarł do milionów mieszkańców Florydy”.

OpenAI nie odpowiedziało natychmiast na e-mail z prośbą o komentarz od Associated Press.

Czego dotyczy skarga

Według AP w skardze cywilnej zarzuca się, że OpenAI i Altman przedkładały szybkość wprowadzenia produktu na rynek i korzyści handlowe nad bezpieczeństwo użytkownika i zlekceważyły powtarzające się ostrzeżenia ekspertów zarówno z firmy, jak i spoza niej. W pozwie zarzuca się, że firma wdrożyła produkt, który ułatwia wyrządzanie krzywdy i do niej zachęca – w tym samookaleczenie i przemoc – jednocześnie fałszywie zapewniając użytkowników, że jest on bezpieczny.

W skardze zarzucono ponadto, że ChatGPT gromadzi dane od nieletnich bez znaczącego nadzoru rodziców, co powoduje uzależnienie behawioralne i szkody poznawcze. Zarzuca firmie aktywne bagatelizowanie niebezpiecznych błędów wytwarzanych przez chatbota.

Urzędnicy z Florydy stwierdzili, że prawo stanowe zabrania nieuczciwych i oszukańczych praktyk handlowych, a w skardze zarzucono, że postępowanie OpenAI wyrządza ciągłe szkody mieszkańcom Florydy i wymaga pociągnięcia do odpowiedzialności. Jak podaje AP, prokurator generalny nie określił kwoty żądanego odszkodowania w dolarach.

Dlaczego pozew stanowy ma znaczenie

Podczas gdy OpenAI nie brakuje postępowań sądowych – w tym prywatnych pozwów zbiorowych i głośnego sprzeciwu Elona Muska wobec przekształcenia firmy w celach zarobkowych – pozew wniesiony przez prokuratora generalnego stanowego ma inną wagę. Uprawnienia stanowe w zakresie ochrony konsumentów umożliwiają organom regulacyjnym korzystanie z szerokich środków zaradczych, w tym nakazów sądowych, kar cywilnych i zmian w sposobie prowadzenia działalności przez firmę na terenie stanu.

Znacząca jest także decyzja Florydy o nadaniu Altmanowi osobistego nazwiska. Pozywając bezpośrednio dyrektora generalnego, a nie tylko podmiot korporacyjny, państwo sygnalizuje, że chce pociągnąć poszczególnych liderów do odpowiedzialności za decyzje dotyczące sposobu sprzedaży i wdrażania produktów AI. Jeśli się powiedzie, podejście to może stać się wzorem dla innych państw do rozważenia, czy pionierskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją zachowały się szczerze wobec opinii publicznej.

Jest to pierwszy tego rodzaju pozew, ale niewielu obserwatorów spodziewa się, że ostatni. Prokuratorzy generalni stanowi coraz częściej korzystają z ustaw o ochronie konsumentów, aby kontrolować sektor technologii, a sztuczna inteligencja – dzięki swojej dobrze udokumentowanej zdolności do wytwarzania szkodliwych, wprowadzających w błąd lub uzależniających wyników – nie brakuje potencjalnych roszczeń.

Kąt bezpieczeństwa dziecka

Nacisk na nieletnich prawdopodobnie odbije się echem daleko poza Florydą. Ustawodawcy i organy regulacyjne z całego spektrum politycznego wyrazili zaniepokojenie interakcją chatbotów AI z dziećmi, a kilka krajów podjęło decyzję o ograniczeniu dostępu nieletnich do generatywnych narzędzi sztucznej inteligencji. Na przykład Norwegia niedawno zakazała stosowania generatywnej sztucznej inteligencji w szkołach podstawowych.

Twierdząc, że ChatGPT zbiera dane od nieletnich bez znaczącego nadzoru rodziców i powoduje uzależnienie behawioralne, Floryda odwołuje się do jednego z najpotężniejszych politycznie argumentów przeciwko nieograniczonemu wdrażaniu sztucznej inteligencji. Takie sformułowanie mogłoby przyciągnąć sojuszników wśród prokuratorów generalnych innych stanów i federalnych organów regulacyjnych, którzy debatowali nad tym, czy istniejące przepisy dotyczące prywatności dzieci i ochrony konsumentów mają zastosowanie do chatbotów.

Kluczowy moment dla OpenAI

Pozew pojawia się w trudnym momencie dla OpenAI. Firma planuje przejście z zarządzania organizacją non-profit na zarządzanie nastawione na zysk, przygotowując się do długo oczekiwanej pierwszej oferty publicznej i odpierając zarzuty ze strony konkurentów i byłych partnerów. Wyciekły, skontrolowane dane finansowe wykazały rosnące straty operacyjne, nawet gdy firma inwestuje zasoby w niestandardowy krzem i infrastrukturę.

Sprawa dotycząca ochrony konsumentów na szczeblu stanowym stanowi nowy front. Jeśli inni prokuratorzy generalni pójdą śladem Florydy – a koordynacja między stanami jest powszechna w przypadku głównych działań na rzecz ochrony konsumentów – OpenAI może stanąć w obliczu mozaiki procesów sądowych, które komplikują jej postawę regulacyjną, tak samo jak stara się uspokoić inwestorów na rynku publicznym.

Co ważne, sprawa może obrócić się w stronę dowodów na to, co i kiedy OpenAI wiedziało. Tego rodzaju roszczenia dotyczące ochrony konsumentów opierają się zazwyczaj na rozbieżności między publicznymi zapewnieniami firmy a jej wewnętrzną świadomością ryzyka. Jeśli proces odkrywania na Florydzie ujawni wewnętrzne dokumenty wskazujące, że badacze OpenAI zgłosili szkody, które kierownictwo zdecydowało się bagatelizować, postępowanie sądowe może stać się decydującym testem sprawdzającym, czy ujawnienia dotyczące bezpieczeństwa sztucznej inteligencji są prawnie egzekwowalne.

Istota argumentu Florydy jest prosta i politycznie przekonująca: firma sprzedająca produkt używany przez miliony nie może twierdzić, że jest on bezpieczny, prywatnie słuchając ostrzeżeń, które są przeciwne. Zgoda sądu pomoże określić obowiązki prawne, jakie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją mają wobec swoich użytkowników, i może wyznaczyć granice, które zmienią sposób, w jaki cała branża mówi o bezpieczeństwie.

Na razie przesłanie z Tallahassee jest jednoznaczne: stany nie chcą już czekać na federalne przepisy dotyczące sztucznej inteligencji i są gotowe wykorzystać już dostępne narzędzia, aby pociągnąć firmy zajmujące się sztuczną inteligencją do odpowiedzialności.

---

Bądź na Bieżąco z AI

Najnowsze wiadomości, analizy i przełomy w dziedzinie AI — wszystko w jednym miejscu.

Czytaj więcej wiadomości AI →