Jak podaje „South China Morning Post” z 16 sierpnia 2026 r., południowochińska potęga produkcyjna w prowincji Guangdong przyjęła w tym tygodniu prawie 40 studentów informatyki z Uniwersytetu Tsinghua, co stanowi część ukierunkowanego wysiłku władz lokalnych, aby wypełnić rosnącą lukę w chińskim wyścigu sztucznej inteligencji poprzez przyciągnięcie najwyższej klasy talentów z Pekinu.
Wizyta ma znaczenie symboliczne, obok którego nie sposób przeoczyć. Guangdong to rodzinna prowincja dwóch najsłynniejszych chińskich założycieli sztucznej inteligencji – Liang Wenfenga z DeepSeek i Yang Zhilina z Moonshot AI – ale żaden z nich nie założył tam swojej firmy. Ich odejście dokładnie ilustruje problem, na rozwiązanie którego prowincja wkłada obecnie wysiłek i prestiż, i jest to jeden z spokojniejszych wątków pobocznych w globalnej rywalizacji o talenty w zakresie sztucznej inteligencji, który nasz nieprzerwany zasięg branżowy śledzi tydzień po tygodniu. Więcej kontekstu na ten temat znajdziesz w naszych najnowsze osiągnięcia AI.
Założyciele, którzy uciekli
Ścieżki kariery obu założycieli, prześledzone przez SCMP, pokazują, jak całkowicie chiński talent w zakresie sztucznej inteligencji skoncentrował się poza Guangdong, mimo że prowincja go produkuje.
Yang Zhilin ukończył Uniwersytet Tsinghua w Pekinie, uzyskał doktorat na Uniwersytecie Carnegie Mellon w Stanach Zjednoczonych, wrócił do Chin i w 2023 r. uruchomił w Pekinie Moonshot AI – firmę stojącą za chatbotem Kimi. Liang Wenfeng studiował na Uniwersytecie Zhejiang we wschodnich Chinach, spędził czas w Chengdu w południowo-zachodniej prowincji Syczuan, a ostatecznie osiedlił się w Hangzhou w prowincji Zhejiang, gdzie założył zarówno swój ilościowy fundusz hedgingowy, jak i później DeepSeek.
Innymi słowy, oba najbardziej znane chińskie start-upy zajmujące się sztuczną inteligencją w ciągu ostatnich dwóch lat wyłoniły się z prowincji oddalonej o ponad tysiąc kilometrów od miejsca, w którym dorastali ich założyciele – jeden w środowisku akademickim stolicy, drugi w rozwijającym się klastrze technologicznym w Hangzhou.
Liczby kryjące się za niepokojem
Wskaźniki branżowe podkreślają ciężką walkę Guangdong. Według Instytutu Badawczego Hurun, cytowanego przez SCMP, Pekin prowadzi w kraju z 19 z 50 największych chińskich firm zajmujących się sztuczną inteligencją, a za nim plasuje się Szanghaj z 14. Guangzhou i Shenzhen – dwa największe miasta Guangdong i dwie najpotężniejsze gospodarczo metropolie Chin – posiadają łącznie zaledwie 10 firm.
Tymczasem miasta drugiej kategorii szybko zyskują na popularności. Hangzhou prosperuje dzięki gwiazdorskim firmom, takim jak DeepSeek i Unitree Robotics, twórcy robotyki, którego humanoidalne filmy obiegły cały świat. Hefei i Wuhan nabierają rozpędu wokół gigantów półprzewodników, odpowiednio, ChangXin Memory Technologies i Yangtze Memory Technologies Corp, zakotwiczając własne ekosystemy sąsiadujące ze sztuczną inteligencją.
Zdaniem ekspertów cytowanych przez SCMP, głównym czynnikiem stojącym za tą dysproporcją jest koncentracja talentów akademickich. Pekińskie uniwersytety – wśród nich przede wszystkim Tsinghua i Uniwersytet Pekiński – zatrudniają więcej czołowych chińskich badaczy sztucznej inteligencji niż jakikolwiek inny region, a wokół tego rurociągu skupiają się start-upy. Sprowadzenie studentów Tsinghua do Guangdong w celu bezpośredniego kontaktu z lokalnymi firmami jest bezpośrednią próbą przerwania tej powagi.
Dlaczego ma to znaczenie poza Chinami
Konkurs talentów w Chinach ma konsekwencje dla globalnego przemysłu sztucznej inteligencji. Stany Zjednoczone spędziły rok 2026 naciskając na sojuszników, aby wybrali jedną ze stron w wyścigu sztucznej inteligencji z Chinami, a organy regulacyjne debatowały nad ograniczeniem chińskich modeli na rynkach zachodnich. Jednak podstawowa konkurencja w coraz większym stopniu staje się konkurencją dla ludzi — badaczy, inżynierów i założycieli, którzy decydują, gdzie powstanie kolejny DeepSeek.
Nacisk Guangdong odzwierciedla także szerszą lekcję na temat powstawania ekosystemów sztucznej inteligencji. Prowincji nie brakuje zasobów: jest to najbardziej zaludniona prowincja Chin, siedziba Huawei i rodzinnego miasta Tencenta, Shenzhen, a także serce krajowego pasa produkcyjnego elektroniki. Liczby Huruna sugerują, że brakuje gęstej pętli łączącej środowisko akademickie i start-upy, która przekształca regionalną gospodarkę w centrum sztucznej inteligencji.
Władze lokalne sygnalizowały swoje ambicje już wcześniej. Jak donosi SCMP, Guangdong ogłosił już wcześniej cele, aby stać się globalnym centrum sztucznej inteligencji i robotyki w następstwie sukcesu DeepSeek, a prowincja inwestuje w robotykę i inicjatywy dotyczące inteligentnej produkcji. Goszczenie uczniów Tsinghua to wyłaniająca się talenty połowa tej samej strategii — próba upewnienia się, że następne pokolenie założycieli przynajmniej rozważy pozostanie.
Długa gra bez gwarantowanego zwrotu
Czy któryś z nich zadziała, to już inna kwestia. Aglomeracja talentów notorycznie wzmacnia się sama: badacze udają się tam, gdzie są inni badacze, założyciele idą tam, gdzie jest kapitał i współzałożyciele, a przewaga Pekinu w rankingach Hurun jest efektem dziesięcioleci akumulacji. Miasta takie jak Hangzhou, którym udało się przebić, osiągnęły sukces dzięki połączeniu siły uniwersytetu, cierpliwego lokalnego kapitału i co najmniej jednej przełomowej firmy, która ponownie skalibrowała oczekiwania wszystkich – w przypadku Hangzhou DeepSeek.
Guangdong zakłada, że głębokość produkcji w połączeniu z ciągłym docieraniem do talentów może dać ten sam efekt. Łańcuchy dostaw elektroniki i fabryki robotyki w prowincji zapewniają jej bazę przemysłową dla ucieleśnionej sztucznej inteligencji, z którą niewiele regionów może się równać, a założyciel, który chce budować sprzęt AI, wciąż ma powody, by patrzeć na południe.
Na razie znacznik jest niewielki, ale realny: prawie 40 najlepszych studentów informatyki w Tsinghua spędziło tydzień w prowincji, która wyprodukowała Liang Wenfenga i Yanga Zhilina, sprawdzając, co ma do zaoferowania ich rodzinny region. To, czy któryś z nich zostanie założycielem, który ostatecznie pozostanie, to pytanie, na które odpowiedź zajmie lata, a które pomoże zdecydować, dokąd zawita kolejna fala chińskich firm zajmujących się sztuczną inteligencją.
