Luanti, platforma do tworzenia gier wokselowych o otwartym kodzie źródłowym, wcześniej znana jako Minetest, została usunięta ze sklepu Google Play po automatycznej skardze dotyczącej praw autorskich złożonej w imieniu Microsoft przez firmę Tracer.AI zajmującą się egzekwowaniem prawa, zespół Luanti ogłosił w poście na blogu z 27 sierpnia. Zespół uważa to zawiadomienie za bezpodstawne – a ten odcinek rzuca rzadkie światło opinii publicznej na to, co dzieje się, gdy maszyny do usuwania oparte na sztucznej inteligencji strzelają w prowadzonych przez ochotników projektach open source.

„Aplikacja Luanti na Androida nie jest obecnie dostępna w sklepie Google Play ze względu na bezpodstawne zawiadomienie o ustawie DMCA złożone w imieniu Microsoft przez Tracer.AI, w którym zarzuca się Luanti naruszanie praw autorskich do gry Minecraft” – napisał zespół. „Aplikacja Luanti nie zawiera żadnego zastrzeżonego kodu ani zasobów pochodzących z Minecrafta ani innych.” Więcej kontekstu na ten temat znajdziesz w naszych trendy AI.

Czego dotyczy żądanie usunięcia

W zawiadomieniu dostarczonym w ramach procesu Google stwierdza się, że oznaczone produkty „wykorzystują zasoby chronione prawem autorskim zgodnie z opisem bezpośrednio z gry Minecraft bez zezwolenia i powinny zostać usunięte”. Jedynym konkretnym dowodem jest numer rejestracyjny: US Reg. #TX 8-192-097, który odpowiada rejestracji Minecraft Java Edition 1.9 w amerykańskim biurze ds. praw autorskich.

Poza tą liczbą w zawiadomieniu nie wskazano, które aktywa Luanti rzekomo narusza. Brak ten leży w centrum uwagi zespołu, ponieważ Luanti to raczej platforma niż gra – domyślnie nie dostarcza żadnych gier ani zasobów do gier, a gracze zamiast tego przeglądają katalog gier stworzonych przez społeczność lub dołączają do serwerów dla wielu graczy. Wszystkie dołączone tekstury są oryginalnymi dziełami opublikowanymi w silniku, a dołączone czcionki są odpowiednio przypisane w pliku licencyjnym.

Deja Vu: 46-dniowe usunięcie w 2023 r

To nie jest pierwszy raz. Aplikacja Luanti na Androida otrzymała podobne zawiadomienie od tej samej firmy w marcu 2023 r. Zespół złożył roszczenie wzajemne i aplikacja została ostatecznie przywrócona – po 46 dniach.

Zespół wskazuje, że sekcja 512(g)(2)(c) ustawy DMCA wymaga od dostawców wymiany usuniętego materiału nie później niż 10 i nie więcej niż 14 dni roboczych po otrzymaniu roszczenia wzajemnego. Twierdzą, że Google przekraczając to ustawowe okno „rodzi pytania dotyczące swojego podejścia do roszczeń wzajemnych związanych z ustawą DMCA”.

Luanti nie jest jedynym celem Tracer.AI sąsiadującym z wokselami. W lutym tego roku niezależna gra Allumeria została usunięta na podstawie ustawy DMCA od Tracer.AI, również w imieniu Microsoftu, i została tymczasowo usunięta ze Steam. Powiadomienie to zostało ostatecznie usunięte przez Microsoft po publicznym oburzeniu.

Kim jest Tracer.AI?

Tracer.AI opisuje siebie na swojej stronie internetowej jako „platformę ochrony marki nowej generacji”, której „agenci AI usprawniają przepływ pracy” oraz która „wykrywa i usuwa naruszenia Twojej marki na tysiącach platform cyfrowych szybciej i dokładniej niż kiedykolwiek wcześniej”.

We własnym poście na blogu firmy z 2024 r. znajdują się wskaźniki, które w tym kontekście brzmią inaczej: „85% szybsze usunięcia treści”, „100% więcej recenzji z miesiąca na miesiąc” i „44% więcej usunięcia z miesiąca na miesiąc”. Innymi słowy, produkt egzekwowania prawa zoptymalizowany pod kątem objętości i szybkości — zespół Luanti wywnioskował z ogólnodostępnych materiałów, że Tracer „wykorzystuje agentów sztucznej inteligencji do automatycznego wykrywania naruszeń”.

Ekonomika systemu powiadamiania i usuwania na mocy ustawy DMCA sprzyja dokładnie takiemu zachowaniu. Platformy takie jak Google Play są prawnie zachęcane do niezwłocznego usuwania treści po otrzymaniu powiadomienia, nadawca ponosi niewielkie straty w przypadku błędnego roszczenia, a odbiorca ponosi pełne koszty odpowiedzi. Historia odbiła się szerokim echem: wątek Hacker News omawiający usunięcie zdobył ponad 460 punktów, a komentatorzy wymieniali podobne historie o automatycznych usunięciach ataków na projekty open source.

Co to jest Luanti?

Dla nieznajomych: Luanti to stworzona przez społeczność platforma non-profit, na której każdy może tworzyć, udostępniać, odkrywać i grać w gry blokowe. W jej katalogu znajdują się takie tytuły, jak eksploracyjna piaskownica Asuna, strzelanka z widokiem z góry Extra Ordinance, gra logiczna Lazarr! i trójwymiarowa łamigłówka Klots z przesuwanymi klockami. Wszystko jest open source, aż do prawa do sprzedaży gier zbudowanych przy jego pomocy na platformach takich jak Steam.

Projekt znalazł także drugie życie w edukacji i został przyjęty w szkołach w całej Europie, co sprawia, że ​​jego zniknięcie z głównego kanału dystrybucji Androida jest czymś więcej niż tylko niedogodnością dla hobbystów. Zespół ostrzega również przed subtelniejszą szkodą: gdy Luanti jest poza sklepem, użytkownicy mogą zamiast tego zadowolić się „podejrzanymi lub pełnymi reklam widelcami”. „Gdybyśmy byli małą firmą utrzymującą się z dochodów z aplikacji, byłoby to szczególnie druzgocące” – piszą, zauważając, że większości społeczności zajmujących się oprogramowaniem open source brakuje zasobów, aby stale zwalczać bezpodstawne powiadomienia.

Co stanie się dalej

Zespół złożył już roszczenie wzajemne i twierdzi, że aplikacja „powinna zostać przywrócona wkrótce, miejmy nadzieję, że szybciej niż 46 dni”. Twierdzą jednak, że obecnie wymagane jest bardziej publiczne podejście, biorąc pod uwagę, że sprzeciwy nie są respektowane w ustawowych ramach czasowych:

„Wzywamy Microsoft, Mojang i Tracer.AI, aby zaprzestały polegania na narzędziach AI w celu wysyłania niedokładnych i niejasnych powiadomień DMCA. Wykrycie musi zostać zweryfikowane przez człowieka i, co ważniejsze, poparte namacalnym dowodem”.

Microsoft nie udzielił publicznej odpowiedzi. Szerszą kwestią, na którą zwraca się obecnie uwagę głównego nurtu, jest to, czy platformy egzekwowania prawa oparte na sztucznej inteligencji – które składają skargi na taką skalę i z szybkością, jakiej nie może dorównać żadnemu zespołowi prawnemu – powinny sprostać jakimkolwiek wymogom weryfikacji lub odpowiedzialności przed usunięciem. Wolontariusze Luanti nie mogą znaleźć odpowiedzi wystarczająco szybko: dostępność ich aplikacji w największym sklepie z aplikacjami na świecie jest obecnie uzależniona od zarzutu wygenerowanego maszynowo, a według ich konta nie można wskazać ani jednego zasobu naruszającego prawo.

---

Bądź na Bieżąco z AI

Najnowsze wiadomości, analizy i przełomy w dziedzinie AI — wszystko w jednym miejscu.

Czytaj więcej wiadomości AI →