Minitap, startup tworzący autonomicznych agentów kontroli jakości do testowania urządzeń mobilnych i sieci, publicznie oskarżył Google o włączenie kodu z jego projektu open source do nowo wydanego repozytorium Artemis oraz o usunięcie nazwisk inżynierów startupu z historii plików. Zarzuty przedstawione w poście na blogu opublikowanym w czwartek przez dyrektora generalnego Minitap Nicolasa Dehandschoewerckera szybko zwróciły uwagę Hacker News, gdzie wątek zebrał ponad 100 punktów pod dosadnym tytułem „Google ukradł otwarty kod źródłowy bez podania autorów”.

„Otworzyliśmy repozytorium Artemis firmy Google i zaczęliśmy je przeglądać” – napisał Dehandschoewercker, opisując moment, w którym zespół sprawdzał projekt dotyczący automatyzacji urządzeń mobilnych. „Moja reakcja była dość natychmiastowa: «Co do [przekleństwa]? Napisaliśmy to”. Więcej kontekstu na ten temat znajdziesz w naszych wiadomości AI.

Co Minitap twierdzi, że znalazł

Projekt Minitapa dotyczący zastosowań mobilnych to eksperyment badawczy o otwartym kodzie źródłowym, który firma zbudowała w celu sprawdzenia, czy agenci sztucznej inteligencji mogą niezawodnie wchodzić w interakcję ze smartfonami. Firma twierdzi, że dowody ponownego użycia preparatu Artemis są konkretne, a nie poszlakowe.

Według wpisu na blogu części kodu Artemisa służące do łączenia się z urządzeniami z Androidem dokładnie odpowiadają implementacji Minitapa. Instrukcje dla agenta o imieniu Hopper – jak zauważa Minitap, wybrał jeden z jego inżynierów po prostu dlatego, że lubi Minecrafta – były, według firmy, identyczne słowo w słowo. Nawet przykładowe zadanie utworzone w celu zatrzymania agenta w WhatsApp i nakazującego mu wysłanie życzeń noworocznych do użytkowników o imionach Alice, Bob i Charlie, przetrwało w repozytorium Google z tymi samymi komentarzami i krokami czyszczenia, jak wynika z porównań opublikowanych przez Minitap.

Najbardziej uderzające twierdzenie dotyczy wspólnego błędu. Minitap twierdzi, że starsza wersja jego kodu zawierała lukę polegającą na tym, że funkcja pomocnicza zapisywała plik wyników, a następnie kończyła się niepowodzeniem, gdy próbowała odczytać własne dane wyjściowe przy następnym uruchomieniu. Firma twierdzi, że w obu wdrożeniach powtórzyła się ta sama awaria i że Artemis już ją naprawiła.

Roszczenie dotyczące historii autora

Pytanie o atrybucję koncentruje się na historii pakietów repozytorium. Minitap twierdzi, że we wcześniejszej wersji pliku pakietu Artemis jako autorów wymieniono trzech inżynierów – Pierre-Louis Favreau, Jean-Pierre Lo i Nicolas Dehandschoewercker. Późniejsza wersja zastąpiła ten plik, a według firmy jedyną zmianą była lista autorów: usunięto wszystkie trzy nazwiska i zastąpiono je innymi.

Minitap podaje, że historia aktywności GitHuba wskazuje, że wymiana nastąpiła w wyniku wymuszenia w sierpniu, zanim firma rozpoczęła dochodzenie w tym miesiącu. Wcześniejsza wersja jest teraz oznaczona przez GitHub jako oddzielona od głównej gałęzi, ale nadal można ją sprawdzić. W firmowym poście pojawiają się zrzuty ekranu obu list autorów.

„Widząc tę ​​samą nazwę dołączoną do tych samych instrukcji w repozytorium Google, poczułem się bardzo znajomo” – napisał Dehandschoewercker. „Następnie sprawdziliśmy historię i znaleźliśmy nasze nazwiska w starszej wersji. Zostały usunięte”.

Pytanie o licencję

Waga prawna skargi zależy od licencji. Aplikacja Minitap do użytku mobilnego jest rozpowszechniana w ramach Apache 2.0, jednej z najbardziej liberalnych i powszechnie używanych licencji typu open source. Apache 2.0 wyraźnie pozwala każdemu – w tym Google – na kopiowanie, modyfikowanie i komercjalizację kodu. W zamian wymaga zachowania informacji o prawach autorskich i przypisaniu, które towarzyszą źródłu, wraz z kopią licencji, w redystrybuowanych wersjach.

Firma Minitap stoi na stanowisku, że z zadowoleniem przyjmuje ponowne wykorzystanie na tych warunkach. „Wybraliśmy oprogramowanie typu open source, ponieważ chcemy, aby inni ludzie mogli korzystać z rozwiązań mobilnych” – stwierdza post, wskazując na zwykłe mechanizmy — forki, udokumentowany import, kredyty README — które pozwalają zachować jasność pochodzenia. Firma twierdzi, że w dokumencie README dotyczącym Artemis, który sprawdziła 11 września, nie wspomniano o korzystaniu z urządzeń mobilnych, jednocześnie przyznając, że Artemis „zawiera także własne prace inżynieryjne”, które według niej mogły zostać umieszczone w tym samym miejscu.

Jeśli zarzuty się potwierdzą, oczywistym problemem będzie zgodność z przepisami dotyczącymi przypisania, a nie kradzież chronionego kodu – to rozróżnienie, które podkreślają prawnicy zajmujący się open source, ale ma realne konsekwencje. Warunki redystrybucji Apache 2.0 wymagają zachowania tych powiadomień; używanie licencjonowanego kodu bez nich oznacza działanie niezgodne z warunkami licencji, a sytuację, w której grupy egzekwowania prawa open source rutynowo traktują jako naruszenie praw autorskich, nawet jeśli podstawowa licencja jest liberalna.

Dokument publiczny i prośba o odpowiedź

Minitap twierdzi, że opublikował publiczny zbiór faktów zawierający szczegółowe porównania, zarchiwizowane pliki i harmonogram, dzięki czemu inni mogą niezależnie zweryfikować dopasowania. Firma twierdzi również, że skontaktowała się bezpośrednio z Google, a jej post kończy się raczej rozczarowaniem niż groźbą prawną: „Jestem rozczarowany Google. Myślę, że ma to znaczenie wykraczające poza nasze własne repozytorium, ponieważ otwarte oprogramowanie zależy od chęci ludzi do ciągłego dzielenia się swoją pracą”.

Firma dodaje drugą skargę: twierdzi, że jej próby zwrócenia uwagi na wyniki testów porównawczych „trudno było usłyszeć”, przedstawiając ten epizod jako przykład asymetrii, z jaką spotykają się małe zespoły badawcze, gdy ich praca krzyżuje się z wynikami firmy platformowej.

Google nie odpowiedział publicznie na zarzuty. Według firmy Artemis pozostaje publicznie dostępny, a porównania Minitapa z repozytorium na dzień 11 września nadal można było odtworzyć.

Dlaczego to rezonuje

Spór pojawia się w obliczu wzmożonej analizy tego, jak duże firmy technologiczne traktują ekosystem open source, na którym zbudowana jest większość branży sztucznej inteligencji – od debat na temat pochodzenia danych szkoleniowych po oskarżenia o destylację modeli między konkurującymi laboratoriami. Ponieważ zgodność z Apache 2.0 jest binarna i można ją niezależnie sprawdzić, sprawa ta może okazać się niezwykle łatwa do publicznego rozstrzygnięcia: albo zarchiwizowane pliki pakietów i różnice pokazują to, co twierdzi Minitap, albo nie.

Dla społeczności open source stawka jest raczej relacyjna niż finansowa. Jak to ujął Dehandschoewercker: „Znalezienie znajomego kodu w innym projekcie jest czymś, czego można się spodziewać, gdy publikujesz swoją pracę, aby inni mogli z niej skorzystać. Znalezienie go pod nazwą Google, bez potwierdzenia, skąd pochodzi, jest trudniejsze”.

---

Bądź na Bieżąco z AI

Najnowsze wiadomości, analizy i przełomy w dziedzinie AI — wszystko w jednym miejscu.

Czytaj więcej wiadomości AI →