Największe banki na Wall Street alarmują w związku ze skalą finansowania długiem rozwoju sztucznej inteligencji, a Morgan Stanley szacuje, że w 2026 r. globalna emisja długu związanego z sztuczną inteligencją niemal się podwoi, do 570 miliardów dolarów. Dane podane przez The Hindu BusinessLine, Tech Times i ANI News pokazują, jak dokładnie obligacje, a nie kapitał własny lub przepływy pieniężne z działalności operacyjnej, finansują obecnie centra danych, chipy i infrastrukturę energetyczną leżącą u podstaw boomu sztucznej inteligencji.

W ostatnich dniach ostrzeżenia przybrały na sile. Według finansów.biggo.com Goldman Sachs podniósł wewnętrzny alarm, że grozi „tsunami długu AI” w obliczu bliskiego załamania zdolności rynku do absorpcji nowych emisji. Następnie Forbes opublikował raport zatytułowany „Inwestorzy obligacji wycofują się w miarę, jak zadłużenie AI zmierza w stronę 570 miliardów dolarów”, dokumentujący rosnący opór ze strony nabywców o stałym dochodzie proszonych o poręczenie wieloletnich wydatków przed osiągnięciem znaczących przychodów. Więcej kontekstu tej historii można znaleźć w naszych bieżących relacjach z podstaw finansowych branży sztucznej inteligencji. Więcej kontekstu tej historii znajdziesz w naszych bieżących wiadomościach dotyczących sztucznej inteligencji.

Jak duża jest ta liczba?

Szacunki Morgan Stanley, które pojawiły się po raz pierwszy w czerwcu i były potwierdzane w lipcu, przewidują, że emisja długów związanych ze sztuczną inteligencją wzrośnie mniej więcej dwukrotnie w porównaniu z 2025 r., osiągając w tym roku około 570 miliardów dolarów. BusinessLine zauważa, że ​​obligacje są obecnie głównym mechanizmem finansującym rozwój, co powoduje, że kondycja cyklu sztucznej inteligencji leży w rękach rynków kredytowych, a nie inwestorów giełdowych.

Ta zależność ma znaczenie. W przeciwieństwie do kapitału własnego, dług musi być obsługiwany z odsetkami niezależnie od tego, czy bazowe produkty AI odniosą sukces, co oznacza, że ​​każdy kwartał opóźnionej monetyzacji zwiększa presję na pożyczkobiorców. W opublikowanych w połowie lipca raportach Crypto Briefing i The Cryptonomist opisano inwestorów jako „ostrożnych” wobec gwałtownego wzrostu, powołując się na niepewność co do tego, czy dochody wymagane do spłaty pożyczki zostaną zrealizowane zgodnie z harmonogramem.

Ostrzeżenie Goldmana dotyczące „zdolności absorpcyjnej”.

Najbardziej zdecydowana ostrożność pochodzi z samego Goldman Sachs. Według finansów.biggo.com analitycy banku ostrzegają, że zdolność absorpcji rynku obligacji, czyli wolumen nowych instrumentów dłużnych, które inwestorzy są skłonni kupić po akceptowalnej stopie zwrotu, zbliża się do swojej granicy. Kiedy zdolność absorpcyjna zostanie wyczerpana, emitenci zmuszeni są oferować wyższe zyski, akceptować bardziej rygorystyczne warunki lub całkowicie odraczać emisję, podnosząc koszt kapitału dokładnie wtedy, gdy jest on najbardziej potrzebny.

Dla sektora sztucznej inteligencji ta dynamika jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ najwięksi wydawcy, producenci hiperskali, producenci chipów i start-upy infrastrukturalne zaciągają dług w zamian za przyszłe źródła przychodów, które pozostają spekulacyjne. Ujęcie przez Goldmana „tsunami” sugeruje, że problemem nie jest pojedynczy pożyczkobiorca, ale łączny wolumen kredytów trafiających jednocześnie na rynek.

Echa kryzysu subprime

Analitycy zaczęli dostrzegać wyraźne podobieństwa do kryzysu finansowego z 2008 roku. Moomoo, badając, czy wzrost sztucznej inteligencji niesie ze sobą echa krachu na rynku kredytów hipotecznych subprime, wskazał na około 1,8 biliona dolarów ekspozycji pozabilansowych związanych ze sztuczną inteligencją i zobowiązaniami dotyczącymi centrów danych, a które mogą nie być w pełni widoczne w bilansach przedsiębiorstw.

Porównanie jest niedoskonałe. W 2008 roku ryzyko systemowe wynikało z instrumentów pochodnych budowanych na niszczejących aktywach mieszkaniowych; w cyklu sztucznej inteligencji ekspozycja to wydatki kapitałowe na infrastrukturę fizyczną, która zachowuje długoterminową wartość. Jednak podobieństwo strukturalne i duże uzależnienie od długu w finansowaniu aktywów, których krótkoterminowe przepływy pieniężne są niepotwierdzone, sprawia, że ​​analogia jest wybrzmiewająca i co nadaje ostrzeżeniu Goldmana wagę.

Dlaczego inwestorzy obligacji wycofują się

Forbes donosi, że inwestorzy o stałym dochodzie domagają się lepszych warunków i jaśniejszych ścieżek spłaty, zanim zainwestują nowy kapitał w emisję powiązaną ze sztuczną inteligencją. Odpowiedź wynika z prostej kalkulacji: projekty w zakresie infrastruktury AI zazwyczaj wymagają wieloletniej rozbudowy, podczas gdy obligacje wiążą się z okresowymi zobowiązaniami kuponowymi. Jeśli monetyzacja, czy to poprzez subskrypcje sztucznej inteligencji dla przedsiębiorstw, przychody z chmury, czy licencjonowanie modeli, pozostaje w tyle za prognozami uzasadniającymi zaciągnięcie pożyczki, lukę należy wypełnić poprzez jeszcze większe rozwodnienie zadłużenia lub kapitału własnego.

To jest główne napięcie, które banki słabną. Szacunki Morgana Stanleya na 570 miliardów dolarów opisują podaż długu AI wchodzącego na rynek. Ostrzeżenie Goldmana opisuje załamanie strony popytowej pod wpływem podaży. Jeśli oba rozwiązania okażą się trafne, druga połowa 2026 r. może wymusić rozliczenie, zgodnie z którym tylko najlepiej skapitalizowani inwestorzy wydający sztuczną inteligencję będą mogli nadal zaciągać pożyczki po stabilnych stopach procentowych.

Co to oznacza dla branży sztucznej inteligencji

Bezpośrednim praktycznym skutkiem jest pogłębiająca się różnica w kosztach kapitału pomiędzy gigantami AI a mniejszymi graczami. Spółki z mocnymi bilansami, ustalonymi przychodami z chmury i ratingami na poziomie inwestycyjnym mogą nadal emitować instrumenty dłużne z rozsądną stopą zwrotu. Startupy i spekulacyjne przedsiębiorstwa budujące infrastrukturę borykają się z wyższymi składkami lub całkowitymi ograniczeniami w dostępie do rynku, co przyspiesza konsolidację wokół garstki dominujących firm.

Zmienia także krajobraz konkurencyjny między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Chińskie firmy AI, działające z różnymi strukturami finansowania i kapitałem wspieranym przez państwo, są mniej narażone na zachodnią dyscyplinę na rynku obligacji. Podczas gdy amerykańskie laboratoria zmagają się z oporem inwestorów wobec nowego długu, ich chińscy rywale, z których kilku stara się o własne notowania publiczne, w dalszym ciągu budują na warunkach kapitałowych, którym rynki zachodnie nie mogą łatwo dorównać.

W nadchodzących kwartałach pojawi się jedno pytanie: czy przychody z produktów AI będą pojawiać się wystarczająco szybko, aby potwierdzić pożyczkę o wartości 570 miliardów dolarów, czy też najpierw skończy się cierpliwość rynku obligacji. Każdy z tych wyników odmieni branżę, ale Goldman Sachs i Morgan Stanley jasno dały do ​​zrozumienia, którego się obawiają.

---

Wyprzedź sztuczną inteligencję

Otrzymuj najnowsze wiadomości, analizy i przełomowe informacje dotyczące sztucznej inteligencji — wszystko w jednym miejscu.

Przeczytaj więcej aktualności o sztucznej inteligencji →