Unia Europejska zacznie egzekwować obowiązkowe etykiety na treściach generowanych przez sztuczną inteligencję, które mają wyglądać autentycznie, począwszy od 2 sierpnia 2026 r., wdrażając przepisy dotyczące przejrzystości zaczerpnięte z przełomowej ustawy o sztucznej inteligencji dla Wspólnoty. Zasady, o których informują The Guardian i Engadget, wymagają od firm oznaczania syntetycznych obrazów, dźwięku i tekstu, które można pomylić z prawdziwymi, a za nieprzestrzeganie tych zasad grożą kary sięgające 3% całkowitego przychodu brutto firmy.

Nakaz dotyczy wygenerowanych obrazów, dźwięku i tekstu, o ile materiał został wyprodukowany tak, aby wyglądał na autentyczny. Treść taka musi być opatrzona cyfrowym znakiem wodnym lub etykietą sygnalizującą jej sztuczne pochodzenie. Zasady nie obejmują treści osobistych i prywatnych – na przykład niestandardowe wiadomości na czatach grupowych są wyłączone – i istnieje wyszczególnienie dla dzieł „wyraźnie artystycznych”, satyrycznych i fikcyjnych. Aby na bieżąco otrzymywać informacje o tym, jak rządy regulują sztuczną inteligencję, śledź nasze najnowsze wiadomości o sztucznej inteligencji.

Dwa terminy, nie jeden

Data 2 sierpnia dotyczy nowych systemów AI wchodzących na rynek UE. Według gHacks Tech News firmy obsługujące istniejące systemy otrzymują dodatkowe cztery miesiące na dostosowanie się, przesuwając termin na grudzień 2026 r. Ten rozłożony w czasie harmonogram ma dać już wdrożonym produktom czas na modernizację infrastruktury znakowania wodnego i etykietowania.

UE opublikowała własną, znormalizowaną czarno-białą etykietę, z której może korzystać każda organizacja, chociaż firmy mogą również projektować własne systemy etykietowania, pod warunkiem że spełniają wymogi dotyczące przejrzystości określone w rozporządzeniu. Celem Komisji Europejskiej jest jednolity sygnał, który umożliwi konsumentom natychmiastowe rozpoznanie mediów generowanych maszynowo.

Kwestia „ochrony demokracji”

Członek parlamentu UE Siergiej Łagodinski, który pomagał negocjować ustawę o sztucznej inteligencji, sformułował zasady w surowy sposób. „To kwestia nie tylko ochrony klientów, ale także ochrony demokracji” – stwierdził. „Te informacje są nam potrzebne, aby zachować naszą demokrację i autentyczność faktów w Internecie”.

Obawy nie mają charakteru hipotetycznego. Pomimo dobrowolnego oznaczania przez główne platformy treści syntetycznych rutynowo się przed nimi przenikają. Engadget zauważył, że TikTok wymaga od twórców oznaczania materiałów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, mimo to filmy wyprodukowane przez sztuczną inteligencję – w tym klipy przedstawiające sfabrykowanych lekarzy udzielających wątpliwych porad zdrowotnych – nadal krążą. Posunięcie UE odzwierciedla rosnącą frustrację związaną z faktem, że samoregulacja nie nadąża za wielkością i realizmem produkcji generatywnej.

Gdzie etykiety zaskoczą konsumentów

Niektóre głosy branży ostrzegają, że opinia publiczna może być nieprzygotowana na to, jak szeroko pojawiają się etykiety. Bonifacy de Champris, kierownik ds. polityki sztucznej inteligencji w stowarzyszeniu Computer and Communications Industry Association, powiedział The Guardian, że większość treści generowanych przez sztuczną inteligencję w mediach społecznościowych jest już oznaczona, ale konsumenci mogą być zaskoczeni widząc znaczniki „w obszarach, w których sztuczna inteligencja jest już wykorzystywana na dużą skalę, ale ludzie o tym nie wiedzą – w reklamach, filmach, publikacjach”.

Nakaz ten skutecznie rozszerza obowiązki w zakresie przejrzystości poza chatboty i generatory obrazów na kanały komercyjne, które po cichu opierają się na generatywnej sztucznej inteligencji. W przypadku sieci reklamowych, wydawnictw i studiów filmowych działających w UE 2 sierpnia rozpoczyna się termin przestrzegania przepisów, który w przypadku niedotrzymania skutkuje najsurowszymi karami w dowolnym systemie sztucznej inteligencji na świecie – ograniczonymi do 3% globalnych rocznych przychodów. Liczba ta odpowiada szerszemu systemowi egzekwowania ustawy o sztucznej inteligencji, który za najpoważniejsze naruszenia może nakładać kary w wysokości do 35 mln euro lub 7% światowego obrotu.

Wyścig znaków wodnych

Główne platformy spędziły lata na budowaniu infrastruktury wykrywania, którą obecnie formalizują zasady. Na przykład narzędzie Google SynthID zostało użyte do oznaczenia ponad 100 miliardów obrazów i odpowiednika treści audio z około 60 000 lat – twierdzi firma. Meta wprowadziła zasady, które mają pomóc użytkownikom identyfikować fotorealistyczne obrazy wygenerowane przez sztuczną inteligencję na Facebooku, Instagramie i wątkach. YouTube zaczął automatycznie wykrywać i oznaczać filmy wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Mandat UE przekształca to, co było dobrowolną mozaiką obejmującą poszczególne platformy, w podstawę prawną. To, czy technologia znaków wodnych jest wystarczająco solidna, aby przetrwać kompresję, ponowne kodowanie i celowe usuwanie, pozostaje otwartą kwestią techniczną, ale od 2 sierpnia firmy działające w Europie nie mogą już czekać, aż technologia dojrzeje. Etykiety są teraz prawem.

Wyprzedź sztuczną inteligencję

Od terminów regulacyjnych po premiery modeli – zasady regulujące sztuczną inteligencję zmieniają się co tydzień. Dodaj do zakładek AI Buzz Wire, aby na bieżąco omawiać zasady kształtujące przyszłość sztucznej inteligencji.

Przeczytaj więcej aktualności dotyczących polityki AI →