Jak wynika z danych opublikowanych przez International Business Times z 27 czerwca 2026 r., w maju zwolnienia w USA osiągnęły najwyższy poziom od lat, a sztuczna inteligencja była wymieniana jako czynnik powodujący około 40% zwolnień w miejscach pracy, jak wynika z danych podkreślonych przez International Business Times z 27 czerwca 2026 r. Liczby te powracają do niewygodnych pytań o to, w jakim stopniu obecna fala utraty miejsc pracy rzeczywiście wynika z technologii, a w jakim jest po prostu przedstawiana w ten sposób.

Z raportu wynika, że ​​łączna liczba zwolnień w maju była najwyższa od pięciu lat, co można porównać z wczesnym okresem pandemii w 2020 r., kiedy gwałtownie spadła liczba zwolnień w prawie każdym sektorze gospodarki. Dane z maja oznaczają „gwałtowną eskalację” – podaje IBTimes i są najwyższą miesięczną sumą od czasu kryzysu. Więcej kontekstu tej historii znajdziesz w naszych bieżących wiadomościach dotyczących sztucznej inteligencji.

Wyróżniającą się statystyką jest rola przypisana sztucznej inteligencji. W około 40 procentach przypadków uwzględnionych w danych firmy wyraźnie wskazały sztuczną inteligencję jako powód obniżek, co jest uderzającym odsetkiem, który sugeruje, że technologia przestała być przedmiotem spekulacji i stała się powszechnie przytaczanym uzasadnieniem restrukturyzacji.

Rynek pracy pod presją

Liczby pojawiają się w związku z szerszym ochłodzeniem rynku pracy w USA. Po latach postpandemicznego szaleństwa w zatrudnianiu pracodawcy z branży technologii, finansów i usług profesjonalnych przeszli na tryb cięcia kosztów, a ogłoszenia o zwolnieniach wciąż napływają tydzień po tygodniu.

Tym, co wyróżnia ten cykl, jest rola sztucznej inteligencji. Podczas gdy poprzednie fale restrukturyzacji przedsiębiorstw przypisywano nadmiernemu zatrudnieniu, rosnącym stopom procentowym lub słabemu popytowi, obecnie duża część obecnych cięć ma uzasadnienie w sztucznej inteligencji. Firmy eliminują role związane z obsługą klienta, moderacją treści, wprowadzaniem danych i innymi funkcjami administracyjnymi, argumentując, że generatywne narzędzia AI poradzą sobie z tą pracą.

IBTimes zauważył, że tendencja ta „rodzi pytania o prawdziwy wpływ sztucznej inteligencji na rynek pracy”, a jest to kwestia, nad którą ekonomiści i decydenci debatują z coraz większą pilnością.

Czy zwolnienia naprawdę dotyczą sztucznej inteligencji?

Być może najbardziej odkrywczą częścią raportu jest jego własny sceptycyzm. Dane pokazują, że za dużą część cięć obwinia się sztuczną inteligencję, ale rodzą też „niewygodne pytanie: ile z tych zwolnień jest naprawdę spowodowanych technologią, a ile po prostu zmienia się w ten sposób?”

Rozróżnienie ma znaczenie. Menedżerowie znajdujący się pod presją uzasadniania akcjonariuszom redukcji kosztów mogą uznać, że odwoływanie się do sztucznej inteligencji – modne, przyszłościowe wyjaśnienie – jest smaczniejsze niż powoływanie się na słabą sprzedaż lub złe decyzje strategiczne. W niektórych przypadkach firmy ogłaszające zwiększenie wydajności opartej na sztucznej inteligencji mogą wykorzystywać tę technologię jako przykrywkę dla restrukturyzacji, która i tak by miała miejsce.

To nie jest marginalna troska. Badacze badający rynek pracy ostrzegają, że „mycie” zwolnień przez sztuczną inteligencję może zniekształcić społeczne zrozumienie rzeczywistych skutków automatyzacji, sprawiając, że technologia będzie wydawać się bardziej rewolucyjna, niż potwierdzają to dowody, maskując jednocześnie głębsze problemy biznesowe.

Big Tech nadaje ton

Najbardziej widoczne cięcia związane ze sztuczną inteligencją nastąpiły w samym sektorze technologii. Kilku największych pracodawców z branży technologicznej ogłosiło redukcje, mimo że inwestują dziesiątki miliardów dolarów w infrastrukturę sztucznej inteligencji, co IBTimes określił jako kolizję zwolnień z inwestycjami w sztuczną inteligencję.

Gruntowna restrukturyzacja Oracle, w wyniku której zlikwidowano około 21 000 stanowisk pracy, stała się jednym z najbardziej znanych przykładów firmy, która zdecydowała się na poważną reorganizację wokół sztucznej inteligencji. Odcinek ten wzbudził wnikliwą analizę, czy automatyzacja była głównym czynnikiem napędzającym, czy też wygodną narracją szerszego nacisku na efektywność.

W ostatnim czasie wycofanie spowodowało kilka znaczących odwróceń. Ford trafił na pierwsze strony gazet po ponownym zatrudnieniu doświadczonych inżynierów, których zwolnił na rzecz procesów opartych na sztucznej inteligencji, przyznając, że technologia ta nie spełniła oczekiwań w przypadku prac o kluczowym znaczeniu dla jakości. Takie przypadki sugerują, że granice automatyzacji stają się coraz wyraźniejsze, nawet gdy liczba zwolnień rośnie.

Co obserwują pracownicy i decydenci

W przypadku pracowników dane wzmacniają poczucie niepokoju, które narasta od czasu uruchomienia ChatGPT. Stanowiska pracy, które kiedyś wydawały się bezpieczne, są obecnie określane jako możliwe do zautomatyzowania, a ciągły strumień ogłoszeń o zwolnieniach – wiele z nich opatrzonych wyjaśnieniem sztucznej inteligencji – stworzył atmosferę niepewności nawet w zdrowych firmach.

Decydenci również zwracają na to większą uwagę. W tym roku Kalifornia stała się pierwszym stanem, który śledzi wpływ sztucznej inteligencji na siłę roboczą, a organy regulacyjne zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie badają, czy firmy powinny mieć obowiązek ujawniania, kiedy utrata miejsc pracy jest powiązana z automatyzacją.

Ekonomiści pozostają podzieleni co do efektu netto. Niektórzy twierdzą, że sztuczna inteligencja, podobnie jak poprzednie technologie ogólnego przeznaczenia, zniszczy niektóre miejsca pracy, tworząc nowe i zwiększając ogólną produktywność. Inni ostrzegają, że przejście to może być znacznie bardziej destrukcyjne niż poprzednie zmiany, szczególnie w przypadku pracowników na stanowiskach administracyjnych i na stanowiskach wymagających wiedzy na poziomie podstawowym.

Pytanie definiujące erę sztucznej inteligencji

Dane z maja zapewniają, że debata na temat sztucznej inteligencji i zatrudnienia będzie się tylko nasilać. Niezależnie od tego, czy technologia jest rzeczywiście odpowiedzialna za dużą część utraty miejsc pracy, czy też jest wykorzystywana do racjonalizacji cięć spowodowanych innymi czynnikami, samo postrzeganie zmienia sposób, w jaki firmy, pracownicy i rządy myślą o przyszłości pracy.

Z danych jasno wynika, że ​​rozmowa uległa zmianie. Sztuczna inteligencja nie jest już hipotetycznym zagrożeniem dla miejsc pracy – jest teraz jednym z głównych ogłoszeń w firmach o zwolnieniach, a rynek pracy odczuwa konsekwencje w czasie rzeczywistym.

---

Wyprzedź sztuczną inteligencję

Otrzymuj najnowsze wiadomości, analizy i przełomowe informacje dotyczące sztucznej inteligencji — wszystko w jednym miejscu.

Przeczytaj więcej aktualności o sztucznej inteligencji →