Firma zajmująca się przetwarzaniem danych i sztuczną inteligencją Databricks podpisała warunki rundy finansowania strategicznego, w której wycenia działalność na 188 miliardów dolarów, jak ogłosiła firma 16 lipca 2026 r. Rundę prowadzi istniejący inwestor Coatue, a biorą w niej udział dodatkowi nowi i obecni inwestorzy. Chociaż Databricks nie ujawniło dokładnej kwoty, jaką spodziewa się pozyskać, sklepy, w tym Reuters i MarketScale, podały kwotę na około 3 miliardy dolarów. Jest to najnowszy krok w ciągu 18-miesięcznego zbierania funduszy, który ugruntował pozycję Databricks jako jednego z finansowych głównych elementów boomu na sztuczną inteligencję, a historię uważnie śledzi zespół [relacjonujący branżę sztucznej inteligencji] (https://aibuzzwire.news) zajmujący się tą publikacją.
Firma z siedzibą w San Francisco stwierdziła, że kapitał nie jest jeszcze w rękach i oczekuje się, że runda przetargowa zakończy się później tego lata. W nietypowym układzie firma Databricks ujawniła główną wycenę przed sfinalizowaniem inwestycji, co zdaniem inwestora venture capital powiedział TechCrunch, odzwierciedlało liczbę firm chcących przystąpić do transakcji.
Niezwykła seria rund
Kwota 188 miliardów dolarów zamyka zawrotną serię wycen. Zaledwie pięć miesięcy temu, w lutym 2026 r., firma Databricks zamknęła serię L o wartości 5 miliardów dolarów, wyceniając ją na 134 miliardy dolarów. Wcześniej zebrał 1 miliard dolarów przy wycenie 100 miliardów dolarów we wrześniu 2025 r., a w grudniu 2024 r. zabezpieczył rekordową wówczas kwotę 10 miliardów dolarów przy wycenie 62 miliardy dolarów. Tempo stało się czymś w rodzaju żartu branżowego, a jeden z obserwatorów zamieścił informację, że „włączają powiadomienia, kiedy otrzymamy serię AA”.
Założona w 2013 roku w erze dużych zbiorów danych, firma Databricks zbudowała swoją nazwę na oprogramowaniu, które umożliwiało przedsiębiorstwom przechowywanie ogromnych ilości informacji w chmurze przy jednoczesnym szybkim przeprowadzaniu analiz. Ta podstawa pozostawiła firmę opartą na skarbach danych korporacyjnych — zasób, który stał się decydujący, gdy klienci zaczęli wymagać sztucznej inteligencji z takim samym zarządzaniem i bezpieczeństwem, jakiego oczekiwali od tradycyjnego oprogramowania dla przedsiębiorstw.
Obstawianie agentów, zarządzania i kontroli kosztów
Databricks powiedział, że nowy kapitał przyspieszy strategię sztucznej inteligencji w trzech liniach produktów. Unity AI Gateway to warstwa zarządzania obsługująca wiele AI, która pomaga przedsiębiorstwom kontrolować koszty i dostęp w wielu modelach. Genie jest pozycjonowany jako współpracownik AI, który zamienia dane biznesowe w wiarygodne odpowiedzi i działania. Lakebase to bezserwerowa baza danych PostgreSQL stworzona specjalnie dla agentów AI. Firma sprzedaje również Omnigent, „meta-uprząż” do zarządzania wieloma agentami jednocześnie.
Dyrektor generalny Ali Ghodsi sformułował strategię w charakterystycznie dosadny sposób. „Przedsiębiorstwa przechodzą od tokenmaxxing do valuemaxxing” – stwierdził w ogłoszeniu. „Nie chcą wydawać drogich tokenów na najinteligentniejszy model do każdego zadania — chcą najlepszego wyniku w przeliczeniu na dolara. Oznacza to swobodę wyboru odpowiedniej sztucznej inteligencji do danego zadania”.
Ta postawa uwzględniająca koszty to nie tylko retoryka. Usługa Databricks stała się jednym z najwybitniejszych przykładów dużych przedsiębiorstw przyjmujących tańsze chińskie modele o otwartej wadze w celu ograniczenia wydatków, co jest trendem definiującym rok 2026. Jest ona szczególnym zwolennikiem GLM 5.2 firmy Z.ai jako modelu kodowania, a Ghodsi niedawno udostępnił wyniki wewnętrznego testu porównawczego przeprowadzonego w celu zarządzania kosztami sztucznej inteligencji dla swoich 3000 inżynierów oprogramowania. Szersza koncepcja firmy polega na tym, że klienci zapłacą za warstwę kontroli — możliwość kierowania zadań między wieloma modelami, określania, kto może z nich korzystać i mierzenia zwrotu — a nie za surową inteligencję pojedynczego modelu. Teza ta stanowiła podstawę czerwcowej premiery Genie One, agenta współpracującego z każdym zespołem, wraz z Lakehouse//RT do analiz w czasie rzeczywistym i platformą danych CustomerLake przeznaczoną dla branży marketingowej.
Skala, przejęcia i kwestia IPO
Firma twierdzi, że z jej platformy korzysta ponad 20 000 organizacji na całym świecie, w tym 70% z listy Fortune 500 – na której znajdują się Adidas, AT&T, Bayer, Block, Mastercard, Rivian i Unilever. Oprócz inwestycji w produkty organiczne firma Databricks wskazała, że oczekuje się, że nowy kapitał wesprze przyszłe przejęcia w zakresie sztucznej inteligencji i pogłębi jej wysiłki badawcze w zakresie sztucznej inteligencji.
Finansowanie przedłuża także pytanie, które nurtowało firmę od lat: kiedy spółka wejdzie na giełdę? Pomimo powtarzających się fal spekulacji nie wydaje się, aby pierwsza oferta publiczna miała się odbyć w najbliższym czasie. Na razie Databricks wydaje się zadowolony z dalszego pozyskiwania kapitału prywatnego przy coraz wyższych wycenach, wykorzystując swój bilans do wchłaniania start-upów zajmujących się sztuczną inteligencją i doskonalenia swojej platformy agentów, podczas gdy rynek danych i infrastruktury sztucznej inteligencji pozostaje gorący do białości. Nowa cena wynosząca 188 miliardów dolarów plasuje ją na tym samym, wyrafinowanym poziomie, co największe prywatne firmy zajmujące się sztuczną inteligencją, i sygnalizuje, że inwestorzy w dalszym ciągu postrzegają infrastrukturę, na której opierają się agenci sztucznej inteligencji – przechowywanie, zarządzanie i bazy danych w modelach głównych – co najmniej tak samo cenną jak same modele.
Wyprzedź sztuczną inteligencję
Od dziewięciocyfrowych zaokrągleń po modele o bilionach parametrów – kapitał napływający do sztucznej inteligencji nie wykazuje oznak spowolnienia. Więcej informacji na temat umów, produktów i decyzji politycznych zmieniających branżę znajdziesz w naszym relatywnie branży AI w miarę jej rozwoju.
Przeczytaj więcej aktualności o sztucznej inteligencji ->



