Przewodniczący Rezerwy Federalnej Kevin Warsh wykorzystał konferencję dotyczącą polityki gospodarczej w Jackson Hole, która odbyła się 28 sierpnia, aby przedstawić argument, którego jego instytucja od dawna wzbraniała się przed wypowiedzeniem na głos: być może sztuczną inteligencję należy traktować nie jako opowieść o technologii, ale jako zasadniczy wkład we wzrost gospodarczy – obok pracy, kapitału i ziemi.

Uwagi wygłoszone podczas corocznego sympozjum, które bankierzy centralni i ekonomiści traktują jako najważniejszą platformę sygnalizowania polityki przez Fed, bezpośrednio włączyły bank centralny w debatę na temat sztucznej inteligencji. Relacje z 24/7 Wall St. za pośrednictwem Yahoo Finance, The Washington Post, NPR i Decrypt wskazują, że przemówienie wpłynie na sposób, w jaki ekonomiści i inwestorzy będą myśleć o makroekonomicznym śladzie sztucznej inteligencji w jesiennym kalendarzu polityki. Więcej kontekstu na ten temat znajdziesz w naszych trendy AI.

„Punkt zwrotny w historii”

Warsh ujął tę chwilę w sposób niezwykle radykalny jak na bankiera centralnego.

„Czasy z pewnością się zmieniły. Dotarliśmy do punktu zwrotnego w historii” – stwierdził, zgodnie z uwagami cytowanymi przez wiele mediów.

Sednem argumentu było to, że Fed uznaje obecnie sztuczną inteligencję za coś kategorycznie nowego w swoich modelach gospodarki. „Sztuczna inteligencja to nowa zmienna, potencjalnie nowy czynnik produkcji, który będzie miał konsekwencje zarówno dla gospodarki, jak i prowadzenia polityki pieniężnej” – powiedział Warsh.

We wstępie do ekonomii klasycznymi czynnikami produkcji są praca, kapitał i ziemia. Dodanie czwartej to coś więcej niż tylko retoryczny zachwyt. Prognozy Fed dotyczące potencjalnej produkcji – ilości, jaką gospodarka może wyprodukować, zanim płace i ceny wzrosną – opierają się na połączeniu tych czynników. Jeśli sztuczna inteligencja rzeczywiście będzie funkcjonować jako czwarty czynnik, wraz z nią wzrośnie pułap nieinflacyjnego wzrostu gospodarki, a postawa polityczna, która dziś wygląda na restrykcyjną, jutro może wyglądać neutralnie.

Ekonomia żetonów o wartości 100 miliardów dolarów

Aby zakotwiczyć tę tezę w dowodach, a nie w szumie, Warsh przytoczył liczbę, która krążyła w raportach branżowych, ale rzadko w uwagach prezesa Fed.

„Z raportów wynika, że ​​roczna sprzedaż tokenów tylko dla dwóch wiodących laboratoriów wyniosła ponad 100 miliardów dolarów, co stanowi wzrost o 500% w porównaniu z zaledwie 12 miesiącami temu” – powiedział.

Tokeny – fragmenty tekstu, naliczane za każdym razem, gdy model czyta monit lub pisze odpowiedź – stanowią przybliżony wskaźnik rzeczywistego wykorzystania sztucznej inteligencji przez płacących klientów. To rozróżnienie ma znaczenie. Wydatki inwestycyjne na centrum danych śledzą zbudowaną pojemność; Przychody z tokenów śledzą zużytą pojemność. Jeśli raporty cytowane przez Warsha są dokładne, to 500% wzrost konsumpcji rok do roku to rodzaj krzywej adaptacji, która ostatecznie pojawia się w statystykach produktywności.

I o to po części chodziło Warshowi: nie pojawiło się to jeszcze w oficjalnych danych. Rozbieżność między tym, co sugerują raporty branżowe, a tym, co wychwytują statystyki rządowe, jest właśnie problemem pomiarowym, przed którym stoi obecnie Fed.

Co to oznacza dla stóp procentowych

Warsh z uwagą zauważył, że rozważania te nie będą od razu kształtować bieżących decyzji politycznych. Górna granica docelowej funduszy federalnych utrzymuje się na poziomie 3,75% od cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, który trwał do końca 2025 r., a NPR podał, że Warsh połączył swój komentarz dotyczący sztucznej inteligencji z ostrzeżeniem, że inflacja pozostaje zbyt wysoka – co powoduje, że rynki wyceniają możliwość podwyżek stóp procentowych, a nie obniżek.

To napięcie jest zamierzone. Argument dotyczący produktywności sztucznej inteligencji dowodzi, że gospodarka może rosnąć szybciej bez inflacji; dane o inflacji wskazują, że obecnie jest odwrotnie. W kwartale kończącym się 1 kwietnia 2026 r. realny wzrost PKB wyniósł 1,5%, czyli poniżej przedziału 2–3%, który według własnych wytycznych Fed jest zdrowy, podczas gdy rynki obligacji wykazują raczej sceptycyzm – rentowność 10-letnich obligacji skarbowych ukształtowała się 27 sierpnia na poziomie 4,67%, blisko górnej granicy zakresu dla ostatniego roku.

Pytanie „uzupełniaj lub konkuruj”.

Warsh sprowadził debatę do jednego pytania: „Czy zastosowanie sztucznej inteligencji spowoduje znaczący, trwały wzrost produktywności w całej gospodarce? Jeśli tak, kiedy użycie tokenów będzie komplementarne lub konkurencyjne w stosunku do siły roboczej?”

Obydwa wyniki mogą być prawdziwe jednocześnie, w różnych zawodach. Dotychczasowe dane dotyczące wynagrodzeń sugerują, że sztuczna inteligencja nie zmieniła jeszcze ogólnego obrazu sytuacji – według danych przytoczonych w analizie 24/7 Wall St. realne średnie godzinowe zarobki w lipcu 2026 r. były prawie takie same jak rok wcześniej.

Fed tworzy grupę zadaniową ds. sztucznej inteligencji

Być może najbardziej konkretnym sygnałem instytucjonalnym w przemówieniu był sygnał proceduralny. Fed powołał wewnętrzną grupę zadaniową ds. produktywności i zatrudnienia, której zadaniem jest zbadanie konsekwencji sztucznej inteligencji – to znak, że opisane przez Warsha przeformułowanie ma miejsce wewnątrz budynku, a nie tylko na podium.

Banki centralne tradycyjnie traktowały technologię jako szum tła: ostatecznie ważny, ale rzadko pilny. Stała grupa zadaniowa, platforma w Jackson Hole i wspólne ramy czynników produkcji sugerują, że Fed postrzega obecnie sztuczną inteligencję jako problem polityki pieniężnej do rozwiązania, a nie historię technologii do obserwacji.

Dlaczego ma to znaczenie poza Fed

Dla branży sztucznej inteligencji to przemówienie jest potwierdzeniem obosiecznym. Z jednej strony przewodniczący Fed powołujący się na roczną sprzedaż tokenów o wartości 100 miliardów dolarów jest najsilniejszym potwierdzeniem głównego nurtu gospodarczego, jak dotąd tego, że popyt na sztuczną inteligencję to realna konsumpcja, a nie tylko wydatki kapitałowe. Z drugiej strony te same dane będą teraz uwzględniane przy podejmowaniu decyzji dotyczących stóp procentowych, które będą miały wpływ na to, jak tanio laboratoria sztucznej inteligencji i twórcy centrów danych będą mogli finansować rozbudowę infrastruktury, od której zależy branża.

Inwestorzy szybko zrozumieli tę wiadomość. Analiza komentarzy w mediach finansowych, które pojawiły się podczas weekendu, skupiła się na tym, co oznacza sformułowanie Warsha dla stóp dyskontowych i aktywów długoterminowych – akcji wzrostowych i obligacji długich, których wyceny są najbardziej wrażliwe na założenia dotyczące przyszłej produktywności.

Szczera odpowiedź na główne pytanie Warsha brzmi: nikt jeszcze tego nie wie – łącznie z Fed. To, co zmieniło się w Jackson Hole, to fakt, że instytucja odpowiedzialna za odpowiedź oficjalnie zaczęła szukać odpowiedzi.

---

Bądź na Bieżąco z AI

Najnowsze wiadomości, analizy i przełomy w dziedzinie AI — wszystko w jednym miejscu.

Czytaj więcej wiadomości AI →