Jane Street, słynąca z tajemnicy firma zajmująca się handlem ilościowym, stawia jeden z najbardziej agresywnych zakładów na sztuczną inteligencję spośród wszystkich firm spoza branży technologicznej. Według raportu Wall Street Journal opublikowanego 20 czerwca 2026 r. firma „przyciągnęła uwagę sztucznej inteligencji”, gromadząc miliardy dolarów, własną infrastrukturę obliczeniową i rosnącą skrzynię wojenną prywatnych inwestycji, aby znaleźć się w centrum rozwoju sztucznej inteligencji.

Konto Wall Street Journal umieszcza Jane Street obok największych firm technologicznych jako decydującego gracza w wyścigu o moc obliczeniową sztucznej inteligencji, co stanowi niezwykłą pozycję dla prywatnej firmy handlowej najbardziej znanej ze swojej dominacji w funduszach notowanych na giełdzie i swobody uznania. Więcej kontekstu na ten temat znajdziesz w naszych wiadomości AI.

Prywatny portfel o wartości 20 miliardów dolarów

Skalę ambicji Jane Street widać w jej bilansie. 21 czerwca Crypto Briefing poinformowało, że portfel prywatnych firm Jane Street osiągnął około 20 miliardów dolarów, co oznacza, że ​​według notatek outletu firma handlowa zarabia obecnie więcej niż główne banki. Portfel odzwierciedla lata agresywnych inwestycji na rynkach prywatnych, przy czym coraz większy udział mają holdingi związane ze sztuczną inteligencją.

Liczba ta ponownie przedstawia rolę Jane Street w ekosystemie finansowym. Firma, od dawna postrzegana jako potęga handlowa, po cichu zbudowała działalność inwestycyjną, której prywatne udziały konkurują z portfelami wyspecjalizowanych firm typu venture i private equity. Infrastruktura sztucznej inteligencji, w której moc obliczeniowa jest zasobem rzadkim, stała się naturalnym przedłużeniem jej wiedzy specjalistycznej w zakresie ryzyka i obliczeń.

Budowa własnego centrum danych

Tym, co wyróżnia Jane Street na tle innych firm finansowych zajmujących się sztuczną inteligencją, jest chęć posiadania infrastruktury fizycznej. Na początku czerwca Bloomberg poinformował, że Jane Street planuje budowę nowego centrum danych ze względu na „brak mocy obliczeniowej”. Według MLQ.ai i Data Center Dynamics firma zamierza zbudować i sfinansować obiekt o mocy około 100–200 megawatów, co stanowi wystarczająco dużą powierzchnię, aby znaleźć się wśród bardziej znaczących samodzielnych ośrodków obliczeniowych AI.

Decyzja o samofinansowaniu jest wymowna. Dzięki popytowi na chipy AI i możliwościom ich przechowywania przewyższającym podaż, firmy, które są w stanie finansować własną infrastrukturę, zyskują znaczącą przewagę. W przypadku firmy, której operacje handlowe opierają się już na obliczeniach o małych opóźnieniach i wysokiej wydajności, kontrolowanie dedykowanego centrum danych AI doskonale wpisuje się zarówno w jej obecne mocne strony, jak i nowe ambicje.

Umowa na chmurę o wartości 6 miliardów dolarów z firmą CoreWeave

Jane Street zabezpieczyła także moc obliczeniową poprzez chmurę. 15 kwietnia firma CoreWeave, dostawca chmury AI, ogłosiła, że ​​Jane Street podpisała umowę na chmurę AI o wartości 6 miliardów dolarów. W czerwcu Yahoo Finance poinformowało, że pakt CoreWeave-Jane Street na nowo przedstawił historię wzrostu i wyceny popytu na chmurę AI, sygnalizując, że wyrafinowani, bogaci w kapitał klienci ograniczają się do długoterminowych obliczeń.

Połączenie posiadanej infrastruktury i wartej wiele miliardów dolarów umowy na chmurę daje Jane Street dwutorową strategię: budowania wydajności, którą w pełni kontroluje, przy jednoczesnym zapewnieniu gwarantowanej pojemności chmury na wypadek przepięć i specjalistycznych obciążeń. To hybrydowe podejście odzwierciedla strategię największych firm zajmujących się technologią hiperskalową, które prowadzą własne centra danych, a jednocześnie wynajmują pojemność chmury.

Rywalizacja o talenty AI

Infrastruktura to tylko połowa równania. Jane Street również podjęła agresywne działania, zatrudniając ludzi budujących systemy sztucznej inteligencji. W kwietniu eFinancialCareers poinformowało, że stanowiska związane ze sztuczną inteligencją Jane Street oferują coś więcej niż tylko pensje podobno przekraczające 300 000 dolarów, wskazując na kulturę firmy, zasoby i możliwość pracy nad problemami związanymi ze sztuczną inteligencją związaną z handlem jako dodatkową atrakcją.

Popychanie talentów ma znaczenie, ponieważ inżynierowie sztucznej inteligencji należą do pracowników, których zatrudnienie budzi największe kontrowersje na światowym rynku pracy. Płacąc najwyższą cenę na rynku i wykorzystując swoją reputację w zakresie rygoru ilościowego, Jane Street może bezpośrednio konkurować z takimi firmami jak OpenAI, Anthropic i dużymi funduszami hedgingowymi, które zbudowały własne zespoły zajmujące się uczeniem maszynowym.

Dlaczego firma handlowa stawia na sztuczną inteligencję

Logika stojąca za działaniami Jane Street jest prosta. Jej podstawowa działalność, polegająca na szybkim wyszukiwaniu i wykorzystywaniu drobnych nieefektywności na rynkach globalnych, zawsze była przedsiębiorstwem intensywnie korzystającym z obliczeń i opartym na danych. Te same postępy w uczeniu maszynowym i przyspieszonym przetwarzaniu obliczeniowym, które przekształcają inne branże, mają bezpośrednie zastosowanie w handlu, gdzie lepsze modele mogą oznaczać większe zyski.

Jednocześnie sama infrastruktura AI stała się tezą inwestycyjną. Firmy kontrolujące ograniczone zasoby obliczeniowe lub mogące je finansować mogą odnieść korzyści, gdy szersza gospodarka będzie walczyć o możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji. Wydaje się, że strategia Jane Street uwzględnia oba aspekty jednocześnie: wykorzystanie sztucznej inteligencji do usprawnienia własnego handlu oraz inwestowanie w infrastrukturę, od której zależy reszta gospodarki opartej na sztucznej inteligencji.

Szerszy sygnał

Pojawienie się Jane Street w centrum uwagi sztucznej inteligencji ma konsekwencje wykraczające poza jedną firmę. Podkreśla, że ​​walka o dominację w dziedzinie sztucznej inteligencji nie ogranicza się już do garstki gigantów technologii konsumenckich. Bogaci w kapitał, znający się na obliczeniach gracze z branży finansowej wyłaniają się na poważnych konkurentów, skłonnych wydawać miliardy, budować centra danych i przebijać tradycyjnych pracodawców technologicznych w zamian za talenty.

Ponieważ moc obliczeniowa pozostaje wiążącym ograniczeniem postępu sztucznej inteligencji, firmy, które ją zabezpieczą poprzez własność, długoterminowe umowy lub jedno i drugie, będą decydować o tym, kto będzie mógł budować modele nowej generacji. Na razie firma handlowa, która kiedyś wolała działać poza nagłówkami gazet, zdecydowała, że ​​era sztucznej inteligencji jest warta wyjścia na światło dzienne.

---

Bądź na Bieżąco z AI

Najnowsze wiadomości, analizy i przełomy w dziedzinie AI — wszystko w jednym miejscu.

Czytaj więcej wiadomości AI →