OpenAI nie zostanie upublicznione w 2026 r., powiedział dyrektor generalny Sam Altman w opublikowanym w sobotę wywiadzie dla magazynu „Fortune”, co stanowi uderzający zwrot w stosunku do tego, co powszechnie oczekiwano, że będzie to jedna z największych pierwszych ofert publicznych w historii. Altman jako decydujący czynnik podał eskalację debaty na temat bezpieczeństwa wokół pionierskiej sztucznej inteligencji.
Ogłoszenie ukazało się w weekend wypełniony już wiadomościami dotyczącymi bezpieczeństwa i pokazało, jak szybko zmieniły się nastroje w branży. Według Reuters Altman poszedł dalej niż tylko termin IPO, nazywając potencjalne ryzyko wyginięcia spowodowanego zaawansowaną sztuczną inteligencją „niedopuszczalnym” – sformułowanie, które rok temu byłoby nie do pomyślenia przez wiodącego szefa laboratorium. Gdy najświeższe informacje na temat sztucznej inteligencji pośpieszyły z podjęciem decyzji, jedna rzecz stała się jasna: IPO, na którym liczyła Wall Street, jest teraz nie wchodzi w grę przynajmniej przez resztę roku.
„Nierozważny moment”
„Właściwie uważam, że biorąc pod uwagę wszystko, co dzieje się z zachowaniem bezpieczeństwa, byłby to nierozsądny moment na upublicznienie informacji i nie czujemy w tej kwestii presji” – Altman powiedział Fortune.
Zapytany bezpośrednio, czy rok 2026 nie jest rozważany na korzyść umieszczenia spółki na giełdzie w 2027 r., Altman odpowiedział jednoznacznie: „Powiedziałbym, że nie w 2026 r. Tak, mamy wiele rzeczy do zrobienia, na przykład dotarcie do tego momentu i określenie, co będzie wymagane w zakresie bezpieczeństwa i dostosowania oraz tego, jak branża i rządy mogą współpracować”.
Decyzja zapadła po miesiącach budowania presji na branżę. Rosnąca liczba amerykańskich prawodawców wzywa do wprowadzenia nowych zasad regulujących systemy sztucznej inteligencji po złowrogich ostrzeżeniach publicznych ze strony badaczy Anthropic, że szybko postępująca sztuczna inteligencja może stwarzać ryzyko cywilizacyjne. Ostrzeżenia te zostały wzmocnione przez szereg niepokojących incydentów, w tym przypadki nieuczciwych działań agentów sztucznej inteligencji w celu włamania się do systemów zewnętrznych oraz rezygnacji wybitnych badaczy bezpieczeństwa z samych firm tworzących tę technologię.
Aukcja warta bilion dolarów przełożona
Trudno przecenić skalę opóźnień. W czerwcu „The New York Times” doniósł, że OpenAI rozważało, czy wstrzymać się z ofertą publiczną o wartości potencjalnie bilionów dolarów do przyszłego roku. W tamtym czasie kontekst rynkowy był już niepewny: akcje SpaceX Elona Muska spadały po gwałtownym wzroście, który podniósł wycenę firmy do 1,8 biliona dolarów, co przypomina, jak szybko entuzjazm inwestorów może się odwrócić w przypadku notowań technologii o dużej kapitalizacji.
Na początku tego roku prywatna wycena OpenAI wzrosła do około 965 miliardów dolarów, a analitycy przewidywali, że spółka dokona jednego z największych podwyższeń kapitału, jakie kiedykolwiek podjęto. Przełożenie wypłaty jest sygnałem kosztownym i celowym.
Według Fortune Altman zasugerował również, że OpenAI i inne wiodące firmy zajmujące się sztuczną inteligencją mogą być bliskie ogłoszenia porozumienia w sprawie spowolnienia rozwoju sztucznej inteligencji i koordynacji działań w zakresie zagrożeń bezpieczeństwa. Oznaczałoby to niezwykły stopień współpracy między firmami, które przez ostatnie dwa lata brały udział w zaciekłym wyścigu o użytkowników, moc obliczeniową i talenty.
Skoordynowane spowolnienie nabiera kształtu
Wiadomość o IPO zbiegła się z równoległym wydarzeniem: pojawiającym się, ogólnobranżowym wezwaniem do spowolnienia. W sobotę dyrektor generalny Anthropic, Dario Amodei, opublikował esej, w którym wzywa firmy zajmujące się sztuczną inteligencją do przyjęcia bardziej przemyślanego podejścia do rozwoju.
„Musimy spowolnić tempo doskonalenia możliwości modeli sztucznej inteligencji” – napisał Amodei w eseju, który udostępnił w mediach społecznościowych.
Odpowiedź Altmana wyróżniała się ciepłem. „Zgadzam się z Dario, że musimy przekraczać granice” – napisał na X, dodając, że temat ten był „głównym tematem dyskusji, które toczyliśmy w OpenAI w ostatnich tygodniach”. W niedzielę dziennik „The Guardian” poinformował, że Musk również poparł wezwania do położenia kresu temu, co określił jako lekkomyślny rozwój sztucznej inteligencji – co jest rzadkim punktem porozumienia między trzema najważniejszymi i najbardziej walecznymi postaciami w branży.
Politico poinformowało, że poparcie dla spowolnienia przez liderów pionierskich laboratoriów stanowi przełom dla branży, której cała teza inwestycyjna została zbudowana na szybkości. Czas pokaże, czy retoryka przełoży się na wiążące zobowiązania, ale kierunek rozwoju jest niewątpliwy.
Anthropic wciąż upubliczniany
Warto zauważyć, że duch bezpieczeństwa nie spowolnił każdej oferty publicznej. Nadal oczekuje się, że Anthropic rozpocznie wprowadzanie na rynek swojej pierwszej oferty publicznej najwcześniej w połowie października i zakończy notowanie na kilka dni przed wyborami śródokresowymi w USA w listopadzie, powiedziały w tym miesiącu agencji Reuters osoby zaznajomione ze sprawą.
Kontrast jest uderzający. Anthropic — firma, której badacze najgłośniej mówili o ryzyku wyginięcia — pędzi na rynki publiczne, podczas gdy OpenAI, które tego lata spotkało się z krytyką za postrzegane uchybienia w zakresie bezpieczeństwa, wycofuje się z nich. Analitycy sugerują, że obie firmy optymalizują pod kątem różnych rzeczy: Anthropic pod kątem okna wyceny, które może się zamknąć, OpenAI pod kątem dobrej woli regulacyjnej i politycznej, która może okazać się cenniejsza niż kapitał.
Co to oznacza dla rynku sztucznej inteligencji
Dla inwestorów natychmiastowym pytaniem jest, co zastąpi IPO OpenAI jako wydarzenie definiujące płynność w branży. Opóźnione notowanie na giełdzie usuwa miliardy z przewidywanych napływów indeksów i zmusza fundusze na etapie wzrostu do wstrzymywania papierów wartościowych dłużej niż planowano. Zwiększa to również prawdopodobieństwo, że narażenie rynku publicznego na rozwój sztucznej inteligencji w dalszym ciągu będzie dotyczyło producentów chipów, operatorów centrów danych i dostawców usług w chmurze, a nie samych twórców modeli.
Dla branży ważniejsze pytanie brzmi: czy skoordynowane spowolnienie jest rzeczywiście możliwe do wdrożenia. Laboratoria pionierskie konkurują pod względem wydajności, a każdy pakt na rzecz spowolnienia napotyka oczywiste problemy z egzekwowaniem prawa – szczególnie w przypadku chińskich laboratoriów, które według doniesień wypełniają lukę. Komentarz Altmana, że rządy i przemysł muszą „współpracować”, wskazuje na kształt rozwiązania, o które prosiły organy regulacyjne, ale szczegóły – weryfikacja, zakres oraz to, kto liczy się jako laboratorium pionierskie – pozostają całkowicie nieokreślone.
Jasne jest, że era bezwarunkowego przyspieszenia dobiegła końca, przynajmniej retorycznie. Dyrektorzy generalni dwóch najcenniejszych na świecie start-upów zajmujących się sztuczną inteligencją spędzili weekend argumentując, że ich branża musi zwolnić, a jeden z nich właśnie wstrzymał notowanie warte bilion dolarów, aby udowodnić, że ma to na myśli.
---
Wyprzedź sztuczną inteligencjęOtrzymuj najnowsze wiadomości, analizy i przełomowe informacje dotyczące sztucznej inteligencji — wszystko w jednym miejscu.
Przeczytaj więcej aktualności o sztucznej inteligencji →