Według modelowania zleconego przez PwC firmie Oxford Economics w 46 krajach budowa światowej infrastruktury sztucznej inteligencji będzie wymagała inwestycji o wartości 31,6 biliona dolarów do roku 2050. Z opublikowanej w tym tygodniu prognozy wynika, że ​​roczne wydatki inwestycyjne wzrosną niemal dwukrotnie, z około 800 miliardów dolarów w tym roku do 1,8 biliona dolarów do połowy stulecia.

Ta liczba pojawia się w kontekście gorącej debaty na temat tego, czy wydatki na centra danych oparte na sztucznej inteligencji przypominają produktywną rozbudowę, czy bańkę spekulacyjną. Liczby PwC nie rozstrzygają tej kwestii, ale z niezwykłą precyzją określają ilościowo jego skalę i wskazują na strukturalną zmianę w tym, czym faktycznie jest centrum danych jako aktywo finansowe. Więcej kontekstu na ten temat znajdziesz w naszych wiadomości AI.

Stany Zjednoczone dominują na mapie wydatków

Na Stany Zjednoczone przypada 15,1 biliona dolarów przewidywanej sumy, czyli 48 procent światowych wydatków w horyzoncie 24 lat. Na drugim miejscu znajduje się region Azji i Pacyfiku z 8,2 biliona dolarów, na czele którego stoją Chiny i Indie, a resztę stanowi Europa i Bliski Wschód.

Koncentracja ta oznacza, że ​​prawie połowa światowych inwestycji w infrastrukturę sztucznej inteligencji trafia do jednego kraju — fakt ten nie pozostanie niezauważony dla europejskich decydentów, którzy obserwowali, jak suwerenne strategie sztucznej inteligencji z trudem przekładają ambicje na dostarczaną wydajność.

PwC opisuje Europę jako region, w którym suwerenne strategie sztucznej inteligencji napędzają rosnące inwestycje, choć jest to znacznie skromniejsze stwierdzenie, niż sugeruje udział Stanów Zjednoczonych. W ramach europejskiego programu gigafabryk o wartości 30 miliardów euro, będącego jak dotąd największą skoordynowaną reakcją, występują opóźnienia.

Pieniądze to sprzęt, a nie budynki

Być może bardziej istotna liczba w raporcie nie jest sumą nagłówków. Sprzęt stanowi obecnie około 70 procent wydatków kapitałowych na centra danych, a udział projektów PwC wzrośnie do 93 procent do 2050 roku.

Ta zmiana zmienia sposób, w jaki centrum danych wygląda jako zasób. Budynek może tracić na wartości przez dziesięciolecia i być finansowany długoterminowym, niskooprocentowanym długiem. Zestaw akceleratorów AI może stać się przestarzały w ciągu kilku lat i musi być finansowany z przepływów pieniężnych lub długu wycenianego w znacznie krótszym horyzoncie czasowym.

To rozróżnienie ma również znaczenie dla sposobu porównywania wydatków publicznych i prywatnych. Suwerenne budżety na sztuczną inteligencję mają zazwyczaj na celu tworzenie potencjału w zakresie badań, obronności i administracji publicznej, a nie komercyjnych usług w chmurze, co oznacza, że ​​nie można ich po prostu nałożyć na nakłady inwestycyjne hiperskalowalne podczas obliczania krajowego wyścigu inwestycyjnego.

PwC opisuje centra danych jako „aktywa hybrydowe”, co stanowi potwierdzenie, że nie pasują one już do tradycyjnych kategorii nieruchomości i sprzętu. Fundusze infrastrukturalne, które zazwyczaj kupują trwałe aktywa o przewidywalnych przepływach pieniężnych, mogą stwierdzić, że obiekt wymagający znacznej modernizacji co pięć lat nie spełnia ich zadań tak dobrze, jak wieżowiec biurowy czy płatna droga.

„Infrastruktura sztucznej inteligencji staje się jednym z najważniejszych wyzwań w zakresie alokacji kapitału nowej generacji” – stwierdziła w raporcie Clara Cutajar, globalny lider infrastruktury w PwC Australia.

Wąskim gardłem mogą wcale nie być pieniądze

Projekcji towarzyszy oddzielny sprawdzian rzeczywistości: ograniczenia w rozwoju sztucznej inteligencji mają w coraz większym stopniu charakter fizyczny, a nie finansowy. Czasy realizacji transformatorów mierzone są w latach. Kolejki do podłączenia do sieci w Teksasie i Danii sięgają daleko w przyszłość. Urządzenia chłodnicze i pozwolenia na planowanie poruszają się wolniej niż kapitał.

Jak wynika z analizy raportu przeprowadzonej przez The Next Web, branża ma mnóstwo pieniędzy i czeka, aż infrastruktura fizyczna nadrobi zaległości. Żadnego z tych wąskich gardeł nie można rozwiązać poprzez zwiększenie prognozy nakładów inwestycyjnych.

Dane PwC są zasadniczo zgodne z innymi szacunkami. McKinsey oddzielnie prognozuje inwestycje w centra danych o wartości prawie 7 bilionów dolarów do 2030 r., co jest liczbą zgodną z trajektorią PwC, biorąc pod uwagę różne horyzonty czasowe.

Czytaj projekcje długoterminowe z ostrożnością

24-letni model wydatków kapitałowych na technologię, która istnieje komercyjnie dopiero od kilku lat, opiera się na założeniach dotyczących popytu, cen chipów i kontynuacji bieżącego cyklu inwestycyjnego – przy czym żadnego z nich nie można określić z dużą pewnością.

Warto również zwrócić uwagę na ujawnienie: PwC, podobnie jak inne firmy konsultingowe zajmujące się badaniami infrastruktury, doradza firmom i inwestorom w zakresie samych transakcji i projektów objętych tymi badaniami. To nie jest bezinteresowny obserwator.

Warto jednak zatrzymać się przy dwóch liczbach z raportu. Pierwsza to 800 miliardów dolarów — mniej więcej tyle, ile świat wydaje już rocznie na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Jest to kwota, która opiera prognozy na obserwowalnej rzeczywistości, a nie na spekulacjach. Drugi to 48 procent, czyli część wydatków następnego ćwierćwiecza skierowana do jednego kraju.

Pierwsza liczba opisuje branżę, która została już zbudowana. Druga opisuje geopolityczny kształt wszystkiego, co ma jeszcze nadejść – i prawdopodobnie będzie to liczba trudniejsza do przetrawienia dla decydentów spoza Stanów Zjednoczonych.

Jeśli do 2050 r. sprzęt osiągnie 93 procent wydatków inwestycyjnych na centra danych, jak projektuje PwC, modele finansowania stojące za boomem sztucznej inteligencji będą musiały się zmienić wraz z tym. Budynki można finansować przez 30 lat. Chipsy nie mogą.

---

Bądź na Bieżąco z AI

Najnowsze wiadomości, analizy i przełomy w dziedzinie AI — wszystko w jednym miejscu.

Czytaj więcej wiadomości AI →