Starbucks opracowuje narzędzia sztucznej inteligencji, aby zastąpić część oprogramowania, na które udziela licencji Microsoft i IBM, co wywołało poruszenie na rynku oprogramowania dla przedsiębiorstw i pokazało, jak generatywna sztuczna inteligencja zaczyna wpływać na ugruntowane relacje z dostawcami. Plany zostały po raz pierwszy zgłoszone przez Bloomberg, a następnie omówione przez Fortune, Yahoo Finance i MSN.
Rozwój ten jest uderzającym sygnałem dla szerszej branży oprogramowania korporacyjnego. Kiedy jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek konsumenckich na świecie decyduje, że może budować alternatywy oparte na sztucznej inteligencji dla powszechnie używanych produktów dostawców, pojawia się niewygodne pytanie o długoterminową obronę tradycyjnego modelu licencjonowania oprogramowania.
Zmniejszanie zależności od istniejących dostawców
Z raportów wynika, że Starbucks zamierza wykorzystać sztuczną inteligencję do ograniczenia wydatków na aplikacje Microsoft i IBM, budując własne alternatywy dla zadań obecnie obsługiwanych przez oprogramowanie komercyjne. Bloomberg, Fortune i Yahoo Finance określiły te wysiłki jako przemyślaną strategię mającą na celu zmniejszenie zależności od dwóch gigantów technologicznych, a nie jednorazowy eksperyment.
Apel jest prosty. Narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji radykalnie obniżyły koszty i czas potrzebny do wytworzenia działającego oprogramowania, szczególnie dla wewnętrznych aplikacji biznesowych, które nie muszą być najlepsze w swojej klasie ani sprzedawane klientom zewnętrznym. W przypadku firmy na skalę Starbucks nawet niewielka obniżka opłat licencyjnych za jedno miejsce w tysiącach sklepów i pracowników korporacji może oznaczać znaczące roczne oszczędności.
Slajd dotyczący zapasów oprogramowania
Rynki zareagowały szybko. Yahoo Finance poinformowało, że akcje oprogramowania spadły, gdy inwestorzy rozważali konsekwencje decyzji głównego nabywcy o budowaniu, a nie kupowaniu. StockInvest.us zauważył, że akcje IBM spadły po raporcie Starbucks, co oznacza, że inwestorzy zaczynają doceniać możliwość, że wewnętrzny rozwój oparty na sztucznej inteligencji może zmniejszyć przychody uznanych dostawców korporacyjnych.
Problem nie dotyczy tylko jednej firmy. Jeśli sprzedawca detaliczny i sieć kawiarni będą w stanie wiarygodnie zastąpić narzędzia oparte na sztucznej inteligencji produktami firm Microsoft i IBM, tę samą logikę można zastosować w finansach, logistyce, służbie zdrowia i praktycznie w każdym innym sektorze, który w dużym stopniu opiera się na pakietowym oprogramowaniu dla przedsiębiorstw.
Dlaczego sztuczna inteligencja zmienia rachunek „Buduj kontra kupuj”.
Przez dziesięciolecia dominująca logika w technologii korporacyjnej faworyzowała zakupy od dostawców. Tworzenie niestandardowego oprogramowania było powolne, kosztowne i wymagało dużych zespołów inżynieryjnych, podczas gdy produkty komercyjne zapewniały niezawodność, wsparcie i ciągłe aktualizacje. Generatywna sztuczna inteligencja przepisuje to równanie. Asystenci kodowania AI mogą teraz generować, testować i utrzymywać znaczne części aplikacji, skracając w niektórych przypadkach terminy rozwoju z miesięcy do dni.
Ta zmiana skłania klasyczny kompromis pomiędzy budowaniem a zakupem w stronę budowania, szczególnie w przypadku narzędzi wewnętrznych, które są dostosowane do specyficznych przepływów pracy w firmie. Konkurencyjna fosa, z której korzystali kiedyś dostawcy, oraz trudność i koszt opracowywania rozwiązań na zamówienie, maleją.
Jakie rodzaje oprogramowania są zagrożone
Choć w raporcie nie wymieniono wszystkich aplikacji, które Starbucks zamierza zastąpić, kategorie najbardziej podatne na substytucję opartą na sztucznej inteligencji to aplikacje wewnętrzne: planowanie, zarządzanie zapasami, zaopatrzenie, wprowadzanie danych i administracja back-office. To właśnie w przypadku takich zadań od dawna króluje gotowe oprogramowanie firm Microsoft i IBM, a narzędzia generowane przez sztuczną inteligencję mogą osiągnąć wymagany poziom jakości bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z licencjonowaniem.
Z kolei systemy skierowane do klienta i podlegające ścisłym regulacjom są trudniejsze do zastąpienia. Platformy w punktach sprzedaży, przetwarzanie płatności i aplikacje zależne od zgodności wymagają certyfikatów, redundancji i wsparcia dostawcy, których nie można łatwo odtworzyć w przypadku niestandardowych narzędzi sztucznej inteligencji. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem w najbliższej perspektywie jest rozwiązanie hybrydowe, w ramach którego firmy ograniczają wydatki na oprogramowanie peryferyjne, utrzymując systemy o znaczeniu krytycznym u uznanych dostawców.
Sygnał ostrzegawczy, a nie werdykt
Jest zdecydowanie za wcześnie, aby ogłosić koniec oprogramowania dla przedsiębiorstw. Dostawcy tacy jak Microsoft i IBM w dalszym ciągu głęboko osadzają sztuczną inteligencję na swoich platformach, a ich produkty korzystają z ogromnej skali, certyfikatów bezpieczeństwa i trudnych do odtworzenia ekosystemów integracyjnych. Wiele firm uzna, że bezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje zakup dojrzałego, wspieranego oprogramowania, zamiast utrzymywania rosnącego portfolio niestandardowych narzędzi AI.
Niemniej jednak historia Starbucksa jest strzałem ostrzegawczym. Pokazuje, że zagrożenie dla obecnych przychodów z oprogramowania nie jest już hipotetyczne. Znane przedsiębiorstwo publicznie obstawia, że sztuczna inteligencja może zastąpić produkty, które kupowała od dawna, a inwestorzy słuchają.
Wyprzedź sztuczną inteligencję
Aby uzyskać wnikliwą, niezależną analizę tego, jak sztuczna inteligencja zmienia oprogramowanie dla przedsiębiorstw, strategię biznesową i krajobraz dostawców, śledź AI Buzz Wire, gdzie znajdziesz historie kształtujące przyszłość pracy i technologii.
Przeczytaj więcej wiadomości biznesowych dotyczących sztucznej inteligencji →




