Departament Skarbu USA sporządził raport wewnętrzny ostrzegający przed niebezpieczeństwami związanymi z bańką inwestycyjną w sztuczną inteligencję, wskazując wyraźne podobieństwa do krachu dot-comów i ostrzegając, że pęknięcie bańki może wywołać powszechne zakłócenia gospodarcze. Projekt raportu, po raz pierwszy opublikowany przez portal informacyjny NOTUS (News of the United States) i wzmocniony przez media finansowe, w tym Seeking Alpha, dodaje oficjalny głos wagi ciężkiej do debaty, która była dotychczas zdominowana przez analityków z Wall Street i ekonomistów akademickich. Dla każdego, kto monitoruje przepływ kapitału AI, jest to kluczowy fragment najświeższych wiadomości dotyczących sztucznej inteligencji, które definiują bieżący cykl inwestycyjny.
Co ostrzega raport skarbu
Według podsumowania Seeking Alpha projekt ministerstwa skarbu ostrzega przed potencjalnym „zamachem gospodarczym”, jeśli obecny boom inwestycyjny w zakresie sztucznej inteligencji będzie przypominał trajektorię bańki internetowej z końca lat 90. NOTUS poinformował, że dokument stanowi wewnętrzną ocenę skarbu badającą narastające ryzyko systemowe w miarę napływania ogromnych sum do infrastruktury sztucznej inteligencji, centrów danych i rozwoju modeli pionierskich.
Podstawowa obawa jest znana każdemu, kto żył w epoce dot-comów: szybka akumulacja kapitału wokół technologii transformacyjnej może spowodować powstanie wycen oderwanych od krótkoterminowych przychodów, a gdy oczekiwania się zresetują, konsekwencje rozprzestrzenią się daleko poza bezpośrednio zaangażowane firmy.
Paralela z dot-comem
Ramy raportu Departamentu Skarbu są istotne, ponieważ krach dot-comów jest kanonicznym przykładem bańki na aktywach napędzanej technologią. Pod koniec lat 90. entuzjazm inwestorów dla spółek internetowych spowodował, że wyceny osiągnęły niezwykły poziom, po czym załamały się w 2000 r., niszcząc bilionową wartość rynkową i wywołując recesję. Autorzy raportu podobno obawiają się, że dzisiejszy wzrost sztucznej inteligencji może podążać podobnym torem, jeśli obecne poziomy wydatków przewyższą rzeczywiste zyski komercyjne.
Porównanie to nie oznacza, że sama technologia jest bezwartościowa. Wiele osób, które przetrwały epokę internetową, przystąpiło do zdefiniowania współczesnej gospodarki. Ryzyko, na które zwraca uwagę Ministerstwo Skarbu, ma charakter finansowy i czasowy: napływający dziś kapitał wycenia zwroty, które mogą zająć lata lub okazać się mniejsze, niż oczekują inwestorzy.
Dlaczego Ministerstwo Skarbu się martwi
Zainteresowanie Departamentu Skarbu odzwierciedla skalę pieniędzy obecnie powiązanych ze sztuczną inteligencją. W centra danych, infrastrukturę energetyczną i specjalistyczne chipy przeznaczono setki miliardów dolarów, w większości sfinansowanych długiem lub wspartych optymistycznymi prognozami przyszłych przychodów ze sztucznej inteligencji.
Kanały ryzyka
Gwałtowny reset oczekiwań dotyczących sztucznej inteligencji może rozprzestrzenić się na kilka kanałów:
- Rynki kapitałowe, gdzie duże wyceny pożyczek i akcji związane ze sztuczną inteligencją mogą gwałtownie wzrosnąć.
- Energia i infrastruktura, gdzie wytwarzanie energii i budowa sieci zostały skalowane do przewidywanego zapotrzebowania na sztuczną inteligencję, które może nie zostać w pełni zrealizowane zgodnie z harmonogramem.
- Zatrudnienie, w przypadku którego recesja może zahamować boom rekrutacyjny w obszarze inżynierii sztucznej inteligencji i operacji w centrach danych.
- Szersze nastroje, gdzie głośny upadek może szerzej zahamować inwestycje w całym sektorze technologicznym.
Z raportu wynika, że urzędnicy skarbu analizują, w jaki sposób pogorszenie koniunktury ograniczone do aktywów powiązanych ze sztuczną inteligencją może przenieść się na szerszy system finansowy, podobnie jak kryzys kredytów hipotecznych subprime w 2008 r.
Echa wcześniejszych ostrzeżeń
Ocena skarbu państwa nie jest odosobnioną przestrogą. Opiera się na rosnącej liczbie ostrzeżeń instytucjonalnych dotyczących trwałości wydatków na sztuczną inteligencję. Bank Rozrachunków Międzynarodowych, bank centralny banków centralnych, już wcześniej w swoim rocznym raporcie wskazał na ryzyko załamania inwestycji w sztuczną inteligencję, ostrzegając, że zapał spekulacyjny może zakończyć się rozczarowaniem, jeśli nie nastąpi wzrost produktywności.
Podobne noty wydały główne instytucje finansowe. Analitycy wątpili, czy ogromne wydatki kapitałowe na infrastrukturę sztucznej inteligencji wygenerują proporcjonalne zwroty w najbliższej przyszłości i czy mniejsze zwroty mogą wywrzeć presję na ceny akcji spółek prowadzących rozwój.
Tym, co wyróżnia raport Departamentu Skarbu, jest źródło. Pochodzące z finansowego centrum nerwowego rządu federalnego sygnalizują, że ryzyko inwestycji w sztuczną inteligencję jest obecnie traktowane jako problem makroekonomiczny i związany ze stabilnością finansową, a nie tylko kwestia sektorowa.
Sprawa byka przeciwko bańce
Nie wszyscy zgadzają się, że sztuczna inteligencja to bańka. Optymiści wskazują na realny i wymierny wzrost produktywności, który już pojawia się w obszarze tworzenia oprogramowania, obsługi klienta i badań naukowych. W przeciwieństwie do spekulacyjnych firm internetowych, które często nie osiągały żadnych przychodów, wiele współczesnych wiodących firm zajmujących się sztuczną inteligencją generuje znaczne dochody ze swoich produktów.
Argumenty, że tym razem jest inaczej
Zwolennicy ciągłych inwestycji argumentują, że wartość technologii raczej rośnie, niż się stabilizuje. Modele pionierskie z roku na rok wykazują coraz większe możliwości, wdrażanie rozwiązań w przedsiębiorstwach przyspiesza, a sztuczna inteligencja jest wplatana w produkty, z których codziennie korzystają miliardy ludzi. W tym ujęciu dzisiejsze wydatki to racjonalna zaliczka na infrastrukturę, która będzie potrzebna przez lata.
Raport skarbu niekoniecznie zaprzecza tej długoterminowej tezie. Jego ostrożność dotyczy tempa rozwoju i wyceny, różnicy między tym, co płacą obecnie inwestorzy a niepewnym momentem zwrotu, a nie tego, czy sztuczna inteligencja ostatecznie okaże się transformacyjna.
Co to oznacza dla branży sztucznej inteligencji
Dla firm i inwestorów zajmujących się sztuczną inteligencją wewnętrzne skupienie się Departamentu Skarbu na ryzyku bańki jest sygnałem do przeprowadzenia testu warunków skrajnych dla ich założeń. Jeśli nawet ostrożni konserwatywni urzędnicy modelują pogorszenie koniunktury, rośnie poprzeczka uzasadniająca dalsze wydatki kapitałowe.
Raport może również wpłynąć na politykę. Ministerstwo Skarbu zaniepokojone ryzykiem systemowym związanym ze sztuczną inteligencją może opowiadać się za większą przejrzystością w zakresie finansowania długu i infrastruktury związanego ze sztuczną inteligencją lub za przeprowadzenie testów warunków skrajnych obejmujących gwałtowne spowolnienie inwestycji w sztuczną inteligencję. Oznaczałoby to nowy etap współpracy rządu z sektorem sztucznej inteligencji, wykraczający poza bezpieczeństwo i konkurencyjność i zmierzający do stabilności finansowej.
Ostatecznie ostrzeżenie nie przewiduje awarii. Mapuje konsekwencje, jeśli oczekiwania wykraczają poza rzeczywistość, i zadaje pytanie, czy system jest przygotowany. Paralela dot-com przypomina, że technologie transformacyjne i destrukcyjne bańki finansowe nie wykluczają się wzajemnie. Mogą to być te same wydarzenia, widziane z różnych punktów w czasie.
Wyprzedź sztuczną inteligencję
Aby na bieżąco śledzić inwestycje w sztuczną inteligencję, dynamikę rynku i siły gospodarcze kształtujące branżę, śledź AI Buzz Wire, aby uzyskać najnowsze informacje na temat rozwoju sztucznej inteligencji od Wall Street po Waszyngton.
Przeczytaj więcej wiadomości biznesowych dotyczących sztucznej inteligencji →




