Ponieważ branże kreatywne pozostają głęboko podzielone w sprawie sztucznej inteligencji, dr Dre idzie pełną parą do przodu. Ośmiokrotny zdobywca nagrody Grammy przyznał w nowym wywiadzie dla The New York Times, że wykorzystuje sztuczną inteligencję w swojej produkcji muzycznej, wyjaśniając, że nie postrzega tej technologii „jako zagrożenie”, ale raczej „nowe narzędzie kreatywności”. Więcej informacji na temat tego, jak sztuczna inteligencja zmienia muzykę i rozrywkę, można znaleźć w reportażu AI Buzz Wire dotyczącym sztucznej inteligencji.

„Nie postrzegam tego jako zagrożenia” – powiedział dr Dre dziennikowi „Times”. „Myślę, że jedynymi ludźmi, którzy postrzegają to jako zagrożenie, są ludzie, którzy mają problemy z tworzeniem”.

„Brzmisz jak osoba, która walczyła z automatem perkusyjnym”

W rozmowie ze swoim wieloletnim przyjacielem i partnerem biznesowym Jimmym Iovine’em, absolwentem N.W.A i legendarnym producentem takich klasyków, jak „California Love” Tupaca i „The Real Slim Shady” Eminema, odsunął się od sceptyków sztucznej inteligencji, posługując się analogią historyczną.

„Kilka dni temu rozmawiałem z kilkoma osobami. Byli przeciwni sztucznej inteligencji, a ja na to: «OK, brzmisz jak osoba, która byłaby przeciwna automatowi perkusyjnemu, kiedy go wypuszczono». Albo syntezatory, prawda?” powiedział. „To nowe narzędzie kreatywności. Niektórzy boją się uczyć nowych rzeczy. Podoba mi się to. Nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, co się z tym stanie”.

Zapytany bezpośrednio, czy wykorzystuje sztuczną inteligencję w swojej pracy, Dre potwierdził: „Tak, używam jej. Ponownie, jako narzędzia, aby zobaczyć, co zrobi z tym, co właśnie zrobiłem”.

„Wielu producentów AI w szafie”

Iovine, doświadczony dyrektor muzyczny, który był współzałożycielem Interscope Records i współpracował z Dre w Beats Electronics przed sprzedażą firmy Apple za 3 miliardy dolarów, poszedł o krok dalej – sugerując, że ciche przyjęcie sztucznej inteligencji w branży jest znacznie bardziej powszechne, niż sugerują publiczne oświadczenia.

„Jest wielu ukrytych producentów sztucznej inteligencji” – stwierdził Iovine. Dre zgodził się z charakterystyką: „Dobrze to ująć. Używają tego, tylko nie chcą się do tego przyznać”.

Komentarze, zgłoszone po raz pierwszy przez Deadline i podchwycone przez takie media, jak Gizmodo i NME, pojawiają się w momencie maksymalnego napięcia między przemysłem muzycznym a firmami zajmującymi się sztuczną inteligencją. Kontrast z frontem sporów nie może być bardziej wyraźny: podczas gdy Dre mówi o możliwościach twórczych, prawnicy z branży argumentują w sądzie, że ta sama technologia bazowa opiera się na masowym naruszaniu praw autorskich.

Przemysł toczy wojnę o sztuczną inteligencję — artyści po cichu eksperymentują

Zaangażowanie Dre w sztuczną inteligencję ostro kontrastuje z instytucjonalną postawą branży. Suno, firma muzyczna generująca sztuczną inteligencję, znajduje się pod ostrzałem prawnym za rzekome szkolenia w zakresie nagrań chronionych prawem autorskim, a niemiecki sąd wydał niedawno wyrok przeciwko tej firmie w pozwie kwestionującym wykorzystywanie przez nią muzyki chronionej prawami autorskimi. W międzyczasie Spotify utworzyło nową wytwórnię „AI Personas”, aby oznaczać na swojej platformie artystów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję – co jest milczącym potwierdzeniem, że muzyka syntetyczna już trafia do głównego nurtu dystrybucji.

Wytwórnie płytowe i organizacje wydawnicze uznały generatywną sztuczną inteligencję za egzystencjalne zagrożenie dla ludzkiej kreatywności, wnosząc pozwy sądowe i lobbując na rzecz ochrony. Jednak obraz wyłaniający się ze studiów sugeruje bardziej skomplikowaną rzeczywistość: producenci prywatnie eksperymentują z narzędziami AI, nawet gdy organy publiczne branży walczą z technologią w sądzie.

Ta przepaść między oporem publicznym a adopcją prywatną jest dokładnie tym, co ujmuje komentarz Iovine dotyczący „ukrytych producentów sztucznej inteligencji”. Jeśli jeden z najbardziej szanowanych producentów w historii hip-hopu – perfekcjonista słynący ze skrupulatnego, praktycznego rzemiosła studyjnego – otwarcie wykorzystuje sztuczną inteligencję jako narzędzie kreatywne, penetracja tej technologii do profesjonalnych przepływów pracy jest prawdopodobnie głębsza, niż sugerują nagłówki sporów.

Argument producenta dotyczący sztucznej inteligencji jako instrumentu

Argument Dre jest w zasadzie tym samym, który producenci przedstawiali w przypadku każdej innowacji studyjnej ostatnich pięćdziesięciu lat: narzędzie jest neutralne, a o wyniku decyduje ucho, które za nim stoi. Automat perkusyjny miał zabijać perkusistów; syntezatory miały zabić orkiestry; samplowanie miało zabić muzykalność. Za każdym razem pokolenie artystów wchłaniało technologię i tworzyło gatunki, które wcześniej nie istniały.

Kontrargument – ​​że generatywna sztuczna inteligencja różni się pod względem rodzaju, ponieważ odtwarza wzorce wyuczone z prac istniejących artystów bez pozwolenia i zapłaty – stanowi sedno sporu w sprawie Suno i zostanie rozstrzygnięty na salach sądowych i w legislaturach, a nie w studiach. Stanowisko Dre całkowicie omija tę walkę: wykorzystuje sztuczną inteligencję na swoim własnym materiale, aby zobaczyć, co ona zrobi z tym, co właśnie zrobił, utrzymując ludzkiego twórcę w centrum uwagi.

Na razie najbardziej wpływowy głos w produkcji hiphopowej z Zachodniego Wybrzeża wybrał jedną ze stron i nie jest to strona w procesie sądowym. „Przyjmuję to do wiadomości” – powiedział Dre. „Nie mogę się doczekać, co się z tym stanie”.

---

Wyprzedź sztuczną inteligencję

Otrzymuj najnowsze wiadomości, analizy i przełomowe informacje dotyczące sztucznej inteligencji — wszystko w jednym miejscu.

Przeczytaj więcej aktualności o sztucznej inteligencji →