Pięcioosobowy start-up zajmujący się sztuczną inteligencją wspierany przez Y Combinator przeprosił po tym, jak zaoferował natychmiastowe rozmowy kwalifikacyjne uczestnikom imprez, którzy chcieli zrobić sobie trwały tatuaż z logo firmy, co spotkało się z szybkim potępieniem w Dolinie Krzemowej i ponownym przyjrzeniem się temu, jak branża traktuje zdesperowanych osób poszukujących pracy.
Według doniesień „The Wall Street Journal” i „San Francisco Chronicle” firma LemonLime zorganizowała pod koniec lipca nieoficjalne afterparty dla szkoły Y Combinator’s Startup School w swoim biurze w San Francisco, podczas którego współzałożyciel Jordan Zietz sprowadził tatuażystę i złożył mu ofertę. Przyjęto siedmiu uczestników. Więcej informacji na temat sił zmieniających krajobraz zatrudniania można znaleźć w najnowszym artykule poświęconym branży sztucznej inteligencji w AI Buzz Wire.
Co się wydarzyło na imprezie
Zietz potraktował ofertę tatuażu jako filtr rekrutacyjny i powiedział The Wall Street Journal, że chce poznawać ludzi „tak samo szalonych jak my”. Każdy, kto na miejscu umówi się na tatuaż z motywem plasterka cytryny, pominie zwykły proces składania wniosków i otrzyma gwarantowaną rozmowę kwalifikacyjną ze startupem.
Jak podaje Business Insider, LemonLime, opisana przez „The Wall Street Journal” i „San Francisco Chronicle” jako pięcioosobowy startup tworzący agentów AI zaprojektowanych w celu automatyzacji pracy biznesowej, nie miała wówczas żadnych publicznych ofert pracy. Firmę wspiera Y Combinator, jeden z najbardziej wpływowych akceleratorów startupów na świecie.
Ryzyko zadziałało w najwęższym znaczeniu: siedem osób dostało tatuaż. Jednak w ciągu kilku dni Zietz zamieścił post na LinkedIn, a następnie usunął go po nasileniu się krytyki, jak podaje „San Francisco Chronicle”. SFGate zauważyło, że nie jest jasne, czy którykolwiek z siedmiu tatuażystów został ostatecznie zatrudniony.
Reakcja
Reakcja była natychmiastowa i w dużej mierze jednokierunkowa. Krytycy skupili się na zasadniczej dynamice: firma zatrudniająca handel energią, dostęp do pożądanej rozmowy kwalifikacyjnej w zamian za bolesny, trwały ślad na ciele kandydata.
Nikogo nie zmuszano do siadania na krześle. Zietz powiedział później „San Francisco Chronicle”, że od nikogo nie wymaga się robienia tatuażu i że rozmowy kwalifikacyjne w LemonLime są niezależnie od tego otwarte dla wszystkich uczestników. Optykę jednak trudno było obronić. Rozmowa kwalifikacyjna to nie przysługa na imprezie, a tatuaż to nie markowa bluza z kapturem – pozostaje na długo po zakończeniu wydarzenia, post zostaje usunięty, a firma idzie dalej.
W tym odcinku pojawiły się także obawy wykraczające poza same tatuaże. Business Insider podał, że jedna z uczestniczek, Dimple Amitha Garuadapuri, stwierdziła, że jej zdjęcie zostało wykorzystane bez jej zgody i że na wydarzeniu dostępne były wyłącznie projekty tatuaży z motywem firmowym. Ten szczegół sprawił, że wyczyn zmienił się z wątpliwego żartu rekrutacyjnego w coś bardziej chaotycznego – kandydaci mogą być potencjalnie wykorzystywani jako materiały marketingowe w mediach społecznościowych dla kultury startupu.
Przeprosiny
W obliczu narastającej krytyki Zietz przeprosił, przyznając, że źle poradził sobie z sytuacją, łącząc sztukę ciała z możliwościami zatrudnienia. Według „San Francisco Chronicle” powiedział, że LemonLime pokryje koszty usunięcia tatuażu każdemu, kto się waha.
Ta odpowiedź była bardziej wyraźna niż ogólne stwierdzenie „słyszymy cię”, ale nadeszła po tym, jak tatuaże zostały już nałożone. Jak zauważyła „San Francisco Chronicle”, trwały charakter tego czynu utrudniał zapewnienie dobrej woli z mocą wsteczną.
Incydent szybko rozprzestrzenił się poza samą firmę LemonLime. Choć Y Combinator nie zorganizował imprezy – Business Insider określił ją jako nieoficjalne afterparty – nazwa akceleratora pojawiała się obok startupu w nagłówkach. Akceleratory sprzedają ocenę w takim samym stopniu jak kapitał, a gdy spółka portfelowa prosi kandydatów o wymianę skóry w zamian za dostęp, nieuchronnie pojawiają się pytania o to, w jaki sposób zastosowano tę ocenę.
Dlaczego to odbiło się echem
Ta historia poruszyła, ponieważ znalazła się na przecięciu kilku niewygodnych trendów. Miejsca pracy związane ze sztuczną inteligencją w San Francisco stały się niezwykle cenne, szczególnie w przypadku finansowanych start-upów z dołączonym imprimaturem Y Combinator. Dla kandydatów konkurujących na zatłoczonym rynku gwarantowana rozmowa kwalifikacyjna może wydawać się prawdziwym otwarciem – właśnie dlatego powiązanie jej z tatuażem wyglądało raczej gorzej niż lepiej.
Startupy od dawna tolerują dziwne rytuały rekrutacyjne: projekty na wynos, sesje prezentacji w hałaśliwych pokojach, żądanie udowodnienia zaangażowania poprzez dyskomfort. Część tego to po prostu koszt prac na wczesnym etapie. Istnieje jednak granica pomiędzy markową koszulką a tatuażem, a LemonLime przekroczyła ją na oczach publiczności.
Szersze pytania branżowe
Odcinek LemonLime przypada na moment szerszej introspekcji na temat dynamiki siły roboczej w procesie zatrudniania pracowników technologicznych. W miarę jak firmy zajmujące się sztuczną inteligencją absorbują coraz większą część kapitału wysokiego ryzyka – z ostatnich raportów wynika, że dwie trzecie całego finansowania wysokiego ryzyka trafia obecnie do start-upów zajmujących się sztuczną inteligencją – dźwignia wywierana przez założycieli na osoby poszukujące pracy odpowiednio wzrosła. Kiedy tę siłę nacisku wykorzystuje się za pomocą sztuczek, które wymagają stałego osobistego zaangażowania w zamian za rozmowę, trudniej jest zignorować przepaść między założycielem a kandydatem.
W przypadku LemonLime w tym tygodniu nic w produkcie firmy się nie zmieniło. Jednak jego oferta rekrutacyjna została odsłonięta, aby branża mogła go ocenić. Firma może zapłacić za usuwanie laserowe i publikować lepsze przeprosiny, ale najważniejszy fakt pozostaje: siedem osób zrezygnowało z tatuaży, ponieważ startup sprawił, że tusz do ciała stał się częścią ścieżki kwalifikacyjnej.
Wyprzedź sztuczną inteligencję
Aby uzyskać więcej informacji na temat startupów, zmian władzy i wojen kulturowych kształtujących sztuczną inteligencję, śledź najświeższe wiadomości dotyczące sztucznej inteligencji w AI Buzz Wire.
Przeczytaj więcej aktualności o sztucznej inteligencji →

