Coś dziwnego dzieje się w świecie książek używanych. W ciągu ostatnich kilku miesięcy niezależni księgarze donosili o nietypowych, masowych zakupach, w ramach których dziesiątki powieści wysyłano do odległych magazynów, a rosnące podejrzenia są takie, że apetyt kupujących nie jest literacki, ale sztuczny. Nowe dochodzenie BBC w sprawie tego zjawiska wskazuje, że boom ma swoje korzenie bezpośrednio w branży sztucznej inteligencji oraz w sprawie sądowej, na mocy której kupowanie książek w celu szkolenia modelek stało się legalne na mocy amerykańskiego prawa autorskiego.

Raport BBC, opublikowany 15 sierpnia przez reporterkę technologiczną Philippę Wain, pojawia się, gdy relacjonowanie branży sztucznej inteligencji w dalszym ciągu śledzi rosnące polowanie na wysokiej jakości dane szkoleniowe – polowanie, które przeniosło się już od przeglądania stron internetowych do umów licencyjnych najwyraźniej do księgarni na całym świecie.

Tydzień sprzedaży w jednym zamówieniu

W typowym tygodniu Stuart Manley z Barter Books w Northumberland w Anglii – jednej z największych antykwariatów w Europie – sprzedawał od dwóch do trzech tysięcy książek. Następnie od kanadyjskiej firmy otrzymano pojedyncze zamówienie zbiorcze o wartości odpowiadającej oczekiwanej przez niego realizacji w ciągu siedmiu dni.

Manley twierdzi, że „od 30 lat pracy w handlu używanymi książkami „nigdy nie widział czegoś podobnego”. I nie jest sam: księgarze z całego świata zgłaszają podobnie niezwykłe mega zamówienia, bez jasnego wskazania, dokąd ostatecznie trafiają książki. Działająca teoria wśród sprzedawców nie polega na tym, że odlegli czytelnicy nagle rozwinęli pasję do mało znanych tytułów z backlist, ale że tomy są kupowane za coś, co ma znacznie bardziej żarłoczny apetyt na tekst: potoki szkoleniowe AI.

Projekt Panama: „destrukcyjnie skanuj wszystkie książki świata”

Ślad łączący boom na produkty używane z firmami zajmującymi się sztuczną inteligencją prowadzi przez dokumenty sądowe ujawnione w zeszłym miesiącu w związku z pozwem dotyczącym praw autorskich wniesionym przez trzech autorów przeciwko Anthropic. Dokumenty te ujawniły, że spożywanie starych książek było wewnętrznie nazywane w firmie „Projektem Panama” i że deklarowaną ambicją było „niszczycielskie zeskanowanie wszystkich książek na świecie”.

Skanowanie niszczące jest dokładnie tym, na co wygląda. Książki są wysyłane do placówek, w których można je zdigitalizować na skalę przemysłową: usuwa się grzbiet, aby każda strona mogła zostać przepuszczona przez szybkie skanery, a fizyczne pozostałości poddaje się recyklingowi. Książka przetrwała jako dane; obiekt ulega zniszczeniu.

Niezapieczętowane zgłoszenia ujawniły również, że książki były niszczone w trakcie szkolenia Claude’a, chatbota AI firmy Anthropic – szczegół, który szybko rozprzestrzenił się w społecznościach księgarzy i podsycił obecny niepokój, nawet wśród sprzedawców czerpiących zyski z popytu.

David Tobin, który prowadzi Walden Books w północnym Londynie, widział na własne oczy niezwykłe zamówienia. „W pewnym sensie bardzo miło jest sprzedać niektóre z tych tytułów, które nie były sprzedawane od wielu lat, ale byłoby smutno, gdyby ostatecznie zostały zniszczone” – powiedział BBC.

Orzeczenie z 2025 r., które otworzyło śluzy

Podstawy prawne szaleństwa zakupowego położono w 2025 r., kiedy sędzia okręgowy USA William Alsup orzekł, że szkolenie oprogramowania AI na legalnie zakupionych książkach nie narusza amerykańskiego prawa autorskiego. Decyzja została podjęta w ramach pozwu wniesionego przez trzech autorów przeciwko Anthropic, a w swoim orzeczeniu Alsup określił sposób, w jaki firma korzysta z ich książek, jako „niezwykle rewolucyjny”, kwalifikując je do dozwolonego użytku zgodnie z prawem Stanów Zjednoczonych.

Orzeczenie to – w połączeniu z wyczerpaniem łatwego do zeskrobania tekstu internetowego – uczyniło książki fizyczne jednym z najbardziej atrakcyjnych pozostałych źródeł wysokiej jakości danych językowych. W przeciwieństwie do większości współczesnych sieci, książki są redagowane, spójne i bogate w informacje. Dla konstruktorów modeli paleta literatury faktu z drugiej ręki to czysty korpus; dla księgarzy jest to nagła, niewytłumaczalna gorączka złota.

Odpowiedź Anthropica

Anthropic wycofał się z najbardziej alarmujących odczytań dokumentów. „Claude jest przeszkolony w zakresie publicznie dostępnych danych internetowych, zbiorów danych nabytych komercyjnie i danych, które sami generujemy” – powiedział rzecznik firmy, podkreślając, że pozyskiwanie książek na potrzeby szkoleń jest szeroko stosowanym podejściem w branży sztucznej inteligencji.

„Żaden z naszych programów gromadzenia danych nie kupuje i nie niszczy rzadkich lub antykwarycznych książek” – dodał rzecznik. Starannie sformułowane zaprzeczenie pozostawia otwartą kwestię zwykłych, nierzadkich woluminów, czyli dokładnie tego, co według księgarzy jest kupowane masowo.

Nie wiadomo, czy tajemniczymi nabywcami są kontrahenci Anthropic, inne firmy zajmujące się sztuczną inteligencją czy brokerzy danych obsługujący kilku klientów. Księgarnie, z którymi skontaktowała się BBC, nie mogły potwierdzić ostatecznego miejsca przeznaczenia swoich przesyłek, a jedynie schemat: duże zamówienia, pośrednicy korporacyjni, odległe magazyny.

Dlaczego to ma znaczenie

Boom na książki używane to najnowszy rozdział szerszej historii o tym, co się dzieje, gdy technologia na skalę przemysłową napotyka skończone zasoby ludzkiego pisma. Firmy zajmujące się sztuczną inteligencją udzieliły już licencji archiwom, płaciły wydawcom i toczyły spory dotyczące granic dozwolonego użytku. Teraz po cichu opróżniają używane księgarnie – rynek zbudowany w oparciu o założenie, że wartość książki polega na jej ponownym przeczytaniu, a nie jednorazowym przeczytaniu, zdigitalizowaniu i przetworzeniu na miazgę.

Dla obserwatorów praw autorskich sytuacja jest dziwna. Konserwatorzy obawiają się, że rzadkie tytuły – książki o nakładzie kilkuset egzemplarzy – mogą zniknąć jako obiekty, nawet jeśli ich tekst żyje na wewnętrznych ciężarkach modeli. A dla samych księgarzy istnieje niewygodny wybór między nieoczekiwanym zyskiem a możliwością zużycia własnych zapasów księgarni.

„Wiele tajemnic otacza Projekt Panama” – powiedział Manley BBC. Dopóki ta tajemnica nie zostanie rozwiązana, antykwariaty na całym świecie będą nadal realizować zamówienia, których nie potrafią w pełni wyjaśnić, i patrzeć, jak ich półki pustoszą w stronę magazynów, których nigdy nie zobaczą.

Wyprzedź sztuczną inteligencję Przeczytaj więcej aktualności o sztucznej inteligencji →